Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Pon Maj 27, 2019 7:03 Zobacz posty bez odpowiedzi
zachorował gołąb - co zrobić?
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Czw Wrz 20, 2007 20:17
PostTemat postu : zachorował gołąb - co zrobić?
Odpowiedz z cytatem

1. jeżeli jest w pobliżu dobry, znający się na gołębiach weterynarz to go odwiedzamy

2. jeżeli jesteśmy pewni jaka to choroba (bo na przykład już kiedyś wystąpiła w naszym gołębniku i ma charakterystyczne objawy) i mamy odpowiednie leki to możemy zacząć leczenie

3. jeżeli brak dobrego weterynarza w pobliżu (czasami kogoś nie stać na wizytę, też się zdarza), prosimy o radę na forum, opisujemy bardzo dokładnie zachowanie i wygląd gołębia, dobrze jest wstawić zdjęcie, zdalna diagnoza jest zawsze niepewna, tym bardziej, że weterynarze posiadają często dobry sprzęt (mikroskop, serotesty) i doświadczenie w przeprowadzaniu badań

4. w przypadku gwałtownych i nieznanych nam chorób, stosujemy szybko antybiotyki o szerokim spektrum działania, mając nadzieję że pomogą (a nie jest to pewne, to strzał "na ślepo"), potem najszybciej jak tylko można odwiedzamy weterynarza


ja też odwiedzam weąąterynarza !!! znalazłem dobrego, a najciekawsze, że jest to kobieta, też chętnie dzieli się swoj? wiedz?, nie jest to dla niej tylko sposób zarabiania pieniędzy, widać że kocha zwierzęta, wiele się od tej Pani nauczyłem
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dariusz0426




Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 254
WysłanyWysłany: Czw Wrz 20, 2007 21:28
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Co do punktu 4 - błąd! Jeżeli zastosujemy jakikolwiek antybiotyk przy nie rozpoznanej chorobie możemy uśmiercić lub znacznie przyspieszyć przebieg choroby - na przykład gdy jest to kandydiaza lub aspergolloza. Stosując antybiotyk o szerokim spectrum niszczymy pozostałe bakterie układu trawiennego dając drożdżakom lub grzybkom (pleśni) otwartą drogę do zasiedlenia i obalenia resztek odporności gołebia. I mamy klasyczny przykład potwierdzający, że w ciemno to się nie da! Najważniejsze to przyznać się do problemu - choroby przed bardziej doświadczonymi kolegami z sekcji czy oddziału - i liczyć na pomoc i ich doświadzenie, bo o dobrego weta od ptaków trudno.

_________________
Potrzebujesz porady, szukasz informacji? zapraszam na www.pzhgp0426.rew.pl
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Czw Wrz 20, 2007 22:37
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

to półprawda, na kandydiozę lub aspergiliozę gołębie nie umierają w jeden dzień, jest czas na wizytę u weterynarza - to raz, pisałem o gwałtownych chorobach kiedy potrzebna jest natychmiastowa akcja - to dwa, czy Kolega sądzi że lekarze ludzi czekają na wynik posiewu gdy ktoś ma sepsę lub nawet mniej groĽne objawy? to są zazwyczaj ślepe strzały, jak nie trafi to następny

generalnie to Kolega ma rację, ale to bardziej teoria niż praktyka
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Czw Wrz 20, 2007 22:48
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

zawsze coś mi się przypomni

powstają czasem zjadliwe szczepy drobnoustrojów wywołujące tak zwaną nadostrą postać choroby, bywa że pierwszym rozpoznawalnym objawem jest śmierć ! co prawda i na szczęscie takie szczepy nie mają wielkiej szansy na przeżycie w środowisku i epizotie szybko się kończą, ala fakt pozostaje faktem
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dariusz0426




Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 254
WysłanyWysłany: Pią Wrz 21, 2007 14:37
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Kolego Witek17, jeżeli podasz silny antybiotyk na wszelki wypadek, a miały którąś ze wspomnianych chorób, to zanim dostaniesz wyniki podasz antybiotyk po raz kolejny i kolejny. No a wtedy weĽ to odkręć. Bez antybiotyku organizm jakiś czas sam się będzie bronił. Nie jest oczywiście powiedziane że gołąb padnie następnego dnia, ale po takiej kuracji do czego go będziesz używał w przyszłości? Na pewno nie jako lotnika. Jak dostaniesz prawidłową diagnozę i podasz coś dla jego ratowania, okazuje się że jedyne skuteczne "leki" są tak toksyczne i szkodliwe, że pojawia się pytanie - czy warto sobie zawracać wogóle głowę? Jednak jeżeli jest to ewidentnie choroba dróg oddychowych, to antybiotyk o szerokim spectrum jest jak najbardziej wskazany, nawet na wszelki wypadek - póki się nie otrzyma konkretnego od weta. To jest moje zdanie i nie każdy się musi ze mną zgadzać, zachęcam do polemiki.

_________________
Potrzebujesz porady, szukasz informacji? zapraszam na www.pzhgp0426.rew.pl
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora Powrót do góry
dariusz0426




Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 254
WysłanyWysłany: Pią Wrz 21, 2007 14:45
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

I ja zapomniałem dopisać że to co napisałem to z praktyki - nie teorii. Z własnej praktyki, a ratunku szukalem w Olsztynie w Katedrze Chorób ZakaĽnych i Inwazyjnych Wydział Medycyny Weterynaryjnej
Uniwersytet Warmińsko - Mazurski, gdzie jako ratunek otrzymałem między innymi lek Ketokonazol, ale tak szkodliwy na wątrobę i inne narządy wewnętrzne że leczenie trwało 3 miesiące. Czy warto było kupić karmę z niepewnego Ľródła? Już tego błędu nie popełnię. A przyczyną był jeden worek karmy lotowej, objawy jak przy adeno i dwa dni antybiotyku.

_________________
Potrzebujesz porady, szukasz informacji? zapraszam na www.pzhgp0426.rew.pl
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Pią Wrz 21, 2007 19:18
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

może kolega opisze objawy grzybicy które zaobserwował, chciałbym porównać z danymi z podręczników

ketokonazol masowo serwują dla ludzi, ale to faktycznie paskudny lek, wątroba modelowo wysiada, ma jednak tą zaletę, że działa układowo

kandydiozę wola leczy się błyskawicznie przez wsypywanie do dzioba sproszkowanego Sebidinu, małe porcje kilka razy dziennie, czosnek ma silne działanie przeciwgrzybicze, roztwór siarczanu miedzi 1:5000 (ale też modelowo niszczy watrobę), Nystatyna - to jest bezpieczny lek w przypadku grzybic układu pokarmowego

aspergilioza jest paskudniejsza z powodu braku bezpiecznych leków

czy Kolega wie, że pracownicy punktów ksero nie chorują na płuca? (a jeżeli już to na przesuszenie i pękanie nabłonka), zastanawiam się, czy wprowadzenie odpowiedniej dawki ozonu to gołębnika nie:

1. wytruje grzyba Aspergillus flavus w workach oddechowych gołębi (ozon jest superniszczycielem grzybów)

2. śśśśśąąąąąąąąąpomoże zwalczyć inne choroby oddechowe ptaków

3. zdezynfekuje gołębnik

oczywi?cie stężenia niewielkie (ale musze znależć informację jakie s? dopuszczalne), tak by większej szkody nie narobić (ozon w dużych stężeniach jest trucizn?), chyba najlepiej organoleptycznie, tak by było trochę czuć, ale by dało się wytrzymać

jak laik może wytworzyć ozon? s? w sprzedaży ozonatory, około 60 zł

ja już próbowałem, zrobiłem ledwo wyczuwalne stężenie przez wł?czenie małej lampy kwarcowej skierowanej na zagrzybion? ?cianę (żeby nie na?wietlić oczu gołębi i wytruć grzyba, woda podcieka, zrobiłem już podkop na 30 cm, suszy się, jak wyschnie to smoł? pomaluję, ?cianę i tak potem pomalowałem od wewn?trz roztworem boraksu :-), trudno mi mówić o efektach leczniczych, ale s? pewne symptomy poprawy (te gołębie które gniazdowały w pobliżu tej ?ciany nie wygl?dały najlepiej)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dariusz0426




Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 254
WysłanyWysłany: Pią Wrz 21, 2007 20:21
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Objawy podobne do wielu chorób. Zewnętrznie - osowiałe, coraz gorsze odchody, chudnięcie, ciemne woskówki, ciężki oddech przechodzący w świszczący, padnięcia gołębi najsilniejszych, które zrobiły najlepsze konkursy. W sekcji - nalot na narządach wewnętrznych z wyglądu jakby ktoś kaszę mannę posypał, zawalone płuca i worki - aż biało. Wątroba jak po wypadku, zresztą zawalony układ pokarmowy i oddechowy. Gołebnik musiałem zamgławiać, podawać odkrztuśne leki i przeciwgrzybiczne, nystatyna w póżniejszej fazie leczenia. Dodatkowo masa osłonowych i zasiedlających probiotyków. Od podania pierwszej dawki Ketokonazolu - zero upadków, ale doprowadzenie do względnego stanu choćby wątroby trwało ponad 3 miesiące, bo musiały mieć przerwy. Nawet ziołami trzeba ostrożnie żeby nie przecholować. A pomógł mi lek. weterynarii - wykładowca chorób ptaków - na necie nick subbuteo - hodowca gołębi rasowych - często jego wypowiedzi na forach tychże gołębi. Od tamtej pory mamy stały kontakt, chętnie radzi nawet przez telefon.

_________________
Potrzebujesz porady, szukasz informacji? zapraszam na www.pzhgp0426.rew.pl
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css