Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Nie Kwi 05, 2020 7:10 Zobacz posty bez odpowiedzi
puzine młode
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1566
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 17:34
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

schlepi001 napisał:
Kolego Kslom a ja mam pytanie czy według ciebie jak gołąb walczy przez 14 lub 15 lotów w kabinie ponad swoje siły i ciągle jest narażony na choroby poprzez kontakt z innymi ptakami oraz nie rzadko faszerowany lekami i chemią żeby tylko nie złapał jakiegoś syfu to czy taki gołąb jest dobrze prowadzony i od razu po sezonie lotowym nadaje się do chowu młodych ? Nawet jak jest zdrowy to i tak młode nie będą takie jak te po gołębiach rozpłodowych z 3 lęgu. Na dodatek takie młode często na wiosnę nie są spierzone i nawet jak się wezmą w parę na początku marca to najczęściej takie samiczki opóźniają zniesienie jaj i zamiast po 10 dniach to znoszą po miesiącu 1 jajko na dodatek często jest tak że te 1 jajka trzeba wyrzucić bo są zbyt małe i słabe. Ja już to wszystko przerabiałem u siebie co roku po sezonie lotowym chowałem młode po najlepszych lotnikach nawet specjalnie były przeparowywane żeby najlepszy samiec był z najlepszą samicą i g..uwno z tego miałem bo po 2 lub 3 latach się okazywało że po tych późnych nie lecą mi gołębie mimo że były po najlepszych moich ptakach. Z tych późnych młodych to pożytek jest tylko taki że jak się je od razu sprzeda to przynajmniej na karmę na całą zimę jest kasa He i nawet coś zostaje żeby coś do kupić dla "odświerzenia" krwi
Jeśli mogę coś doradzić młodym hodowcą którzy chcą szybko dojść do dobrych gołębi to to żeby te najlepsze gołębie u siebie te które jako roczne i 2 letnie bardzo dobrze spisują się na lotach żeby te gołębie już w wieku 2 lub 3 lat przeznaczać do rozpłodu puki nie są jeszcze wyeksplatowane.
A z innych hodowli ściągać tylko gołębie młode z 3 pierwszych lęgów takie żeby w następnym roku były w pełni wypierzone i dojrzałe i nadawały się w 100% do rozpłodu.

Szanowny Kolego, pisząc wcześniej napisałem że wiem o czym pisze. Chciałbym uporządkować trochę ten temat i wrócić do głównej różnicy w Naszych doświadczeniach. Ja twierdzę ze po lotnikach (wdowcach) które są 14 razy w kabinie idzie wychować zdrowe i dobrze odchowane młode. Ty natomiast mówisz ze to bujda na resorach. Nie wiem jak lotujesz co podajesz itp itd
Ale...napisano na forum już tysiące zdań na temat ograniczania do max (czyli podawania tylko po badaniu i celowego) antybiotyków . Ten wątek pomijam, nie warto do niego wracać ani go ciągnąc każdy ma swoje zdanie ale jak sam twierdzisz antybiotyki prowadzą do obniżenia zdolności rozrodczych i wychowawczych gołębi. Moze warto zastanowić się...???
Jak chcesz zobaczyć jak wygląda 20 szt późnych młodych (wylęg 10-15 wrzesień) to zapraszam do mnie.
Co więcej, jak będziesz na wystawie w Sosnowcu to zobaczysz matkę 2 gołębi z tej grupy która wylatała w kategorii E ceof 5,9.
Kolejne dwie samice (matki 3 gołębi z tej 20.....4-go musiałem usunąć ze względu na otwarte złamanie nogi) będą wystawione w kategorii wyczyn, z wyników jakie nieoficjalnie hodowcy zamieszczali po wystawach, z wielką szansą na pudło. Czy potrzeba więcej przykładów?? Potraktuj moje słowa nie jako jakaś negacja ale ze po prostu da się
Do wątków przeznaczenia późnych młodych nie warto wracać. Każdy ma rację. Ja późnych młodych nigdy nie przeznaczam do lotu. Moje doświadczenie mówi mi że to jest bez sensu.
Moje samice znoszą spokojnie jaka jak skończą 5 msc z małym haczykiem. Jest jednak jeden warunek który trzeba spełnić ale o tym zapewne wiesz. Gorzej jest z samczykami. Nie pamiętam aby zdarzył mi się przypadek ze będą ojcami wcześniej jak 6 msc z kawałkiem.
Co rozumiesz pod pojęciem 3 lęg? Bo dla mnie młode z września są z 3 lęgu
Pozdrawiam

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3974
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 17:39
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Moje również jedzą owies przez miesiąc to jednak nie ma wpływu.Co do dziedziczenia chorób to się mylisz .Kiedyś ptaki miałem chore pomimo to u młodych badanie bakterii nie wykazało .Jeśli u młodego prawidłowo rozwinie się torebka Fabrycjusza młody nabywa odporność na choroby.Nie mam specjalnych gołębi co jedynie specjalnie je prowadzę.Badam ptaki i leki otrzymują jedynie kiedy są chore,jednak od kilku już lat nie ma takiej potrzeby.DL
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ARTURO




Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 1513
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 17:41
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

kslom napisał:
Pozwolę sobie przedstawić kilka własnych myśli do tematu.
Pisanie, że młode po lotnikach (czyli wylęg +- połowa września) są do d...y gdyż są słabe i cherlawe jest jakimś nieporozumieniem. Moim zdaniem coś złego dzieje sie w hodowli, że młode tak wyglądają. Przy zdrowych i dobrze prowadzonych rodzicach taki stan jest niemożliwy, wiem co piszę.
Kolejna sprawa to zdolność rozrodcza późnych młodych po lotnikach. Wydaje mi się, że w genetyce gołębia nic się nie zmieniło i gołąb osiąga dojrzałość płciową w wieku około 6 miesięcy. To jak można oczekiwać od ptaka który urodził się w połowie września, że w styczniu roku następnego zacznie płodzić kolejne pokolenia gołąbków? Takie ptaki spokojnie przystępują do lęgów w marcu czy początkiem kwietnia.
Co do lotowania późnymi młodymi to chyba wszyscy mamy podobne doświadczenia. Dla mnie późne młode = rozpłód.
Pozdrawiam


Kolego Krzysztofie każdy ma swoją wizję i cudowny program do prowadzenia hodowli.
Popieram Twój wpis, że późne młode u kogoś są słabe i cherlawe i z tym coś jest nie hallo.
Jeżeli ktoś prowadzi gołębie zgodnie z naturą nie listą Mendelejewa to sobie na takie młode może pozwolić.
Jak kilka lat temu przywiozłem od moich zaprzyjaźnionych Kolegów późne młode po wdowcach to im z dzioba czosnkiem i burakami waliło- i do tej pory są okazami zdrowia jak i młode po nich.
Ale większość moich Kolegów na temat późnych młodych ma negatywne spojrzenie- bo wg nich ni to lotnik ni rozpłodowiec.
Ale za piękne to by było, żeby kupić gołębie od mistrza i niebawem mistrzem zostać.
I NA KONIEC NAPISZĘ TYLE- GOŁĘBIE MA KAŻDY- TYLKO TRZEBA WIEDZIEĆ JAK Z NIMI POSTĘPOWAĆ.
Pozdrawiam w tym Nowym roku samych sukcesów w życiu i lotach.
Arturo
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1566
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 17:49
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

ARTURO napisał:
kslom napisał:
Pozwolę sobie przedstawić kilka własnych myśli do tematu.
Pisanie, że młode po lotnikach (czyli wylęg +- połowa września) są do d...y gdyż są słabe i cherlawe jest jakimś nieporozumieniem. Moim zdaniem coś złego dzieje sie w hodowli, że młode tak wyglądają. Przy zdrowych i dobrze prowadzonych rodzicach taki stan jest niemożliwy, wiem co piszę.
Kolejna sprawa to zdolność rozrodcza późnych młodych po lotnikach. Wydaje mi się, że w genetyce gołębia nic się nie zmieniło i gołąb osiąga dojrzałość płciową w wieku około 6 miesięcy. To jak można oczekiwać od ptaka który urodził się w połowie września, że w styczniu roku następnego zacznie płodzić kolejne pokolenia gołąbków? Takie ptaki spokojnie przystępują do lęgów w marcu czy początkiem kwietnia.
Co do lotowania późnymi młodymi to chyba wszyscy mamy podobne doświadczenia. Dla mnie późne młode = rozpłód.
Pozdrawiam


Kolego Krzysztofie każdy ma swoją wizję i cudowny program do prowadzenia hodowli.
Popieram Twój wpis, że późne młode u kogoś są słabe i cherlawe i z tym coś jest nie hallo.
Jeżeli ktoś prowadzi gołębie zgodnie z naturą nie listą Mendelejewa to sobie na takie młode może pozwolić.
Jak kilka lat temu przywiozłem od moich zaprzyjaźnionych Kolegów późne młode po wdowcach to im z dzioba czosnkiem i burakami waliło- i do tej pory są okazami zdrowia jak i młode po nich.
Ale większość moich Kolegów na temat późnych młodych ma negatywne spojrzenie- bo wg nich ni to lotnik ni rozpłodowiec.
Ale za piękne to by było, żeby kupić gołębie od mistrza i niebawem mistrzem zostać.
I NA KONIEC NAPISZĘ TYLE- GOŁĘBIE MA KAŻDY- TYLKO TRZEBA WIEDZIEĆ JAK Z NIMI POSTĘPOWAĆ.
Pozdrawiam w tym Nowym roku samych sukcesów w życiu i lotach.
Arturo

Dzięki Arturo
Ze swojej strony również życzę samych sukcesów w tym 2020r.
PS. Jestem w sobotę w Sosnowcu. Jakby co to ...dzyn, dzyn:))

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
schlepi001




Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 42
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 19:01
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Wyhodować ładne zdrowe młode dla doświadczonego hodowcy to żaden problem nawet jesienią po wdowcach i nie muszę oglądać bo u siebie sam kiedyś chowałem po 50 jesiennych zdrowych młodych tylko ile później z tych młodych naprawdę nadaje się do rozpłodu ? Nie mam zamiaru się z nikim sprzeczać ale z własnego doświadczenia wiem że na 10 późnych jesiennych młodych tylko 1 lub 2 nadają się tak naprawdę do rozpłodu. Jeżeli z jesiennych młodych na 10 tylko 2 spełniają moje wymagania a z tych samych gołębi na 10 młodych wyhodowanych w lipcu lub sierpniu na 10 młodych ponad 50 % gołębi jest extra to dla mnie sprawa jest jasna. Kiedyś z tych 50 jesiennych młodych wybierałem te 3 lub 4 najsilniejsze i najładniejsze i dawałem koledze a reszta szła na handel i u kolegi te gołębie sprawdzały się w rozpłodzie tylko dla mnie to żadna rewelacja skoro tylko 4 można było wyłuskać z tych 50
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3974
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 19:14
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Wszystko zależy od jakości nie od ilości .Dobra jakość ptaków zawsze wniesie do
hodowli coś nowego.Osobiście wprowadzam w większości późne i mało co się nie sprawdza z tym że hoduje 40, może dlatego mam inne doświadczenia.DL
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1566
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 19:28
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

schlepi001 napisał:
Wyhodować ładne zdrowe młode dla doświadczonego hodowcy to żaden problem nawet jesienią po wdowcach i nie muszę oglądać bo u siebie sam kiedyś chowałem po 50 jesiennych zdrowych młodych tylko ile później z tych młodych naprawdę nadaje się do rozpłodu ? Nie mam zamiaru się z nikim sprzeczać ale z własnego doświadczenia wiem że na 10 późnych jesiennych młodych tylko 1 lub 2 nadają się tak naprawdę do rozpłodu. Jeżeli z jesiennych młodych na 10 tylko 2 spełniają moje wymagania a z tych samych gołębi na 10 młodych wyhodowanych w lipcu lub sierpniu na 10 młodych ponad 50 % gołębi jest extra to dla mnie sprawa jest jasna. Kiedyś z tych 50 jesiennych młodych wybierałem te 3 lub 4 najsilniejsze i najładniejsze i dawałem koledze a reszta szła na handel i u kolegi te gołębie sprawdzały się w rozpłodzie tylko dla mnie to żadna rewelacja skoro tylko 4 można było wyłuskać z tych 50

Oczywiście ze nic nie musisz . Moją propozycję proszę potraktować jako argument w dyskusji a nie realną propozycję.
Czyli jak jest? Nadal utrzymujesz te słowa "...jesienne młode wychowane po sezonie lotowym po lotnikach są g..owno warte słabe i cherlawe mało odporne na choroby na dodatek na wiosnę są jeszcze nie w pełni rozwinięte żeby wychowywać potomstwo trzeba czekać 2 lata żeby się w pełni rozwinęły i nadawały do rozrodu...". Mnie najbardziej zbulwersowały te słowa ..."g..owno warte słabe i cherlawe mało odporne na choroby...". Pokazałem ze może być inaczej. I aby nie było, najbardziej cenię sobie ptaki z lęgów wczesnowiosennych i wiosennych. DL

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3974
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 19:36
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Kslom Kolega pisze o swoich doświadczeniach podobnie jak każdy z nas .Czasami warto poznać inne opinie, po to jest te forum.DL
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1566
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 20:24
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

wiarus napisał:
Kslom Kolega pisze o swoich doświadczeniach podobnie jak każdy z nas .Czasami warto poznać inne opinie, po to jest te forum.DL

Nie bardzo rozumiem Twoje słowa a tym bardziej co chcesz nimi wyrazić.
Jak zauważyłeś , chyba, ja również piszę o swoich doświadczeniach. Czy warto się z nimi zapoznać? To niech każdy rozstrzygnie sam.

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Hodowca082




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 1000
WysłanyWysłany: Pią Sty 03, 2020 20:37
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Kolego Schlepi001 ja dokładnie rozumiem o czym piszesz odniosłem sie tylko do twojej wypowiedzi że 2-lub 3 letnie wycofujesz do rozpłodu Ja dokładnie wiem ze po młodszych gołębiach można wychować bardziej witalne potomstwo ale na wycofanie ptaka który jest w pełni sił i przeniesienie go do gołębnika hodowlanego jest dla mnie nie realne. Zapewne zauważyłeś ze w wcześniejszej wypowiedzi napisałem ze niejednokrotnie podkładam jajka od rocznych pod mamki A teraz jeszcze na chwilkę wróćmy do gołębi późnych. Ja lotuje małym stadem maksimum 45 ptaków w sezonie ginie ich kilka szt to po jakom cholerę miałbym chować późne młode i zagęszczać niepotrzebnie gołębnik zwłaszcza że młodych hoduję tylko kilkanaście szt do uzupełnienia stada. Ja już pisałem ze znam wiele hodowców gdzie na takich młodziakach opierano hodowle na dobrym poziomie ale dla mnie one nie przedstawiają żadnej wartości gdyż sa mi niepotrzebne. Każda parka po sezonie wychowuje takiego młodego i powiem szczerze sa one jak byczki pomimo ze moja hodowla jest prowadzona w umiarkowanym pokrewieństwie od bardzo dawna. Ja ich nawet nie obrączkuje sa one tylko po to aby wdowce za gniazdowały. Potomstwo wiosną wychowuje po najlepszych gołębiach łącząc dobry z dobrym i tak nie zawsze to się sprawdza . Ja już kiedyś pisałem ze jeśli ktoś chce nabyć młode po wdowcach po sezonie powinien nabyć je tam gdzie w danym roku w którym chce je nabyć hodowca był na pudle a wdowce meldowały sie czołowo na listach . Tylko taka hodowla w danym sezonie jest witalna a zdrowie żelazne . Nabywać takie młode tylko po najlepszych ptakach gdzie rodzice byli lotowani totalem to wtedy jest jakaś szansa że z zakupionych 15 młodych dwa lub 3 okażą się dobrymi rozpłodowcami i taki zakup hodowca powinien uważać za bardzo bardzo udany. Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css