Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Czw Gru 12, 2019 1:02 Zobacz posty bez odpowiedzi
PARAMYKSOWIROZA- szczepienia, co robic, pomocy!!
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Czw Sty 08, 2015 22:44
PostTemat postu : PARAMYKSOWIROZA- szczepienia, co robic, pomocy!!
Odpowiedz z cytatem

Witam, od razu zaznaczam, ze NIE jestem hodwca golebi- mam jednak nadzieje, ze ktos na tym forum doradzi mi co zrobic ze stadkiem skalnych, ktore dokarmiam na podworku. Zauwazylam paramykso. - wiem, ze to ta choroba- w tamtym tygodniu padl jeden, ktorego odlowilam (wlasciwie to sam do mnie przyszedl:), w tym tyg. juz 4 dzien lecze kolejnego, idzie chyba ku lepszemu. W kazdym razie chcialam zapytac, czy jest jakis sposob, zeby uodpornic na to paskudztwo przynajmniej te niewielka czesc, ktora do mnie przylatuje?

Nie wiem nawet, jak sie szczepi-jezeli z tego co mi sie wydaje np, szczepi sie mlode w gniedzie, to w przypadku dzikich to raczej niemozliwe. Moze sa jakies inne metody?

Dodam, ze- o, ironio- mieszkam w scislym centrum Krakowa, naprawde jest tu pelno golakow, a param. powoli staje sie epidemia;/

Z gory dzieki za wszelkie informacje!
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ardian




Dołączył: 17 Sty 2013
Posty: 72
WysłanyWysłany: Czw Sty 08, 2015 23:43
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

kolego jak możesz to zakwaszaj im picie albo kup sok z cytryny wyciśnij sok z cytryny. wsyp do kubka. ziaren kukurydzy i zalej je tym sokiem jak już kukurydza wchłonie ten sok to karm te gołębie narka
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Pią Sty 09, 2015 0:51
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

ardian napisał:
kolego jak możesz to zakwaszaj im picie albo kup sok z cytryny wyciśnij sok z cytryny. wsyp do kubka. ziaren kukurydzy i zalej je tym sokiem jak już kukurydza wchłonie ten sok to karm te gołębie narka

niby przepis z kategorii "ludowych", a moze miec sens, chodzi o przerwanie lancucha zakazen, ktos je poi w tym centrum miasta? ja mam wlasne stadko sierpowek, jak zaczynaja chorowac, to do poidel daje odrobine siarczanu miedzi z octem, a robie to tak, ten roztwor ma tak niskie stezenie, ze az trudno mi opisac ilosciowo, lekko niebieski roztwor, dodaje tyle samo octu, wlewam do buteleczki po spirytusie salicylowym (ma zakraplacz) i na litr wody w poidelku daje 2-5 kropli, o dziwo potrafi skrocic przebieg epizotii, wybija rzesistka, inne parchy, ma na tyle neutralny smak (sole miedzi sa wybitnie obrzydliwe w smaku, ale tu bardzo rozcienczone), ze pija ta wode, zauwazylem ze chore kawki specjalnie przylatuja do tych poidelek i przeplukuja sobie gardlo, wezmie troche do dzioba, podniesie go, potem opuszcza i "wypluwa" i tak kilka razy, najlepiej taki roztwor samemu wyprobowac (nie otrujemy sie :), jak bedzie mial znosny smak, to i golebie ja wypija
wirus sklada sie z DNA (RNA) i otoczki bialkowej, byc moze denaturujace wlasciwosci jonow miedzi spowoduja pewne zmiany w skladzie otoczki, tak ze wirus utraci przynajmniej czesciowo aktywnosc, miedz jest zabojcza dla organizmow tzw nizszych, organizmy wyzsze lepiej ja toleruja, a nawet potrzebuja
i dokarmianie, trzeba zrobic cos w rodzaju cyklu karmienia, dzis tutaj, jutro metr dalej, pojutrze w odleglosci metra od dwoch poprzednich, do tego samego miejsca wracamy po tygodniu, niech promieniowanie slonca zdezynfekuje miejsce gdzie sypie sie karme (i gdzie golabki sie zalatwiaja :)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Pią Sty 09, 2015 11:48
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Adrian-Dziekuje za pomocne wskaowki, zaraz wcielam w zycie:) przekaze tez dalej komu sie da. zeby choc troche w tym miescie ulzyc biedaczkom.


Witek- szczegolny uklon w Twoja strone, dzieki Twoim radom nt. leczenia paramykso. wyglada na to, ze golabek sie leczy- jest u mnie juz szosty dzien, widze ze mu lepiej:)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Pią Sty 09, 2015 16:24
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Dorotka napisał:
Adrian-Dziekuje za pomocne wskaowki, zaraz wcielam w zycie:) przekaze tez dalej komu sie da. zeby choc troche w tym miescie ulzyc biedaczkom.


Witek- szczegolny uklon w Twoja strone, dzieki Twoim radom nt. leczenia paramykso. wyglada na to, ze golabek sie leczy- jest u mnie juz szosty dzien, widze ze mu lepiej:)



Z mojej strony wyrazy szacunku za samodzielne poszukiwanie informacji (ale fraza "leczenie paramyksowirozy" w google na pierwszym miejscu wskazuje na moje posty :) wiec pewnie dlatego tu trafilas :), ale i za uzycie slowa, ktorego wiekszosc nie zna i nie rozumie, uwaza za pochodzace z wysp Tonga i sadzi ze to forma przeklenstwa :)) to slowo to dziekuje :)

p.s. sprobuj z tym siarczanem, najwazniejsze to przerwac lancuch zakazen, wielu chorym i tak nie pomozesz, ale ochronisz zdrowe
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Pią Sty 09, 2015 20:10
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

tak, to prawda, ale tez patrzylam na inne str.- rozne rzeczy sa tam powypisywane, ja z rok temu dowiedzilalam sie o tej chorobie, jak zawiozlam chorego golabka do pani z takiej jednej fundacji, powiedziala wtedy, ze szanse sa marne i najczestszym i pewnie najlepszym rozwiazaniem jest uspienie....to jest osoba, ktora robi bardzo duzo dla zwierzakow, naprawde wklada w to serce i w zadnym wypadku nie jest ignorantka, ale jednak tak stwierdzila- i pewnie nie robilabym nic, gdybym od razu sie zorientowala, ze to to, lub raczej wziela tylko do siebie do domu, zeby umarl sobie w cieple i spokoju. I dopiero potem zauwazylam, ze sie kreci, ale juz bylam w nim zakochana i musialam cos zrobic:)

I w ogole chcialam tez potraktowac go troche jako mojego "krolika doswiadczalnego", tz. nauczyc sie czegos, co moze sie przydac dla innych golabkow...nie wyjdzie, to nie wyjdie, ale zrobie co w mojej mocy, a doswiadczenie jest bezcenne:)

I bardzo doceniam ludzi, ktorzy dziela sie swoja wiedza, nie majac w tym ZADNEGO biznesu- niejeden weterynarz pewnie nie mialby pojecia, co z tym zrobic, nie mowiac juz o kosztach wizyty, na ktorej tylko by rolozyl rece. Takze jeszcze raz ogromne dzieki:)bede pisac o postepach!!:)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Pią Sty 09, 2015 20:31
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

wlasnie ciepla, spokoju i polmroku mu teraz potrzeba, zrobic mu legowisko w kartonie, z niewielkim dostepem swiatla, nie ruszac bez potrzeby, oprocz karmienia i pojenia i podawania lekow, o ile nie wykazuje objawow innej choroby (czyli ma czyste gardlo, nie charczy, itd.), to wystarcza leki nasenne, przeciwzapalne i uspokajajace, bo nie ma kontaktu z innymi golebiami
zamiast scorbolamidu mozna podac podobnej wielkosci (2 glowki od zapalki) Urosal, ma dzialanie przeciwbiegunkowe, dezynfekujace, ale i przeciwzapalne, ale podac raz, dwa razy, a potem z powrotem scorbolamid, zreszta pytaj kiedy chcesz, poprzez poczte, czesto odbieram, czesciej niz telefon :)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
UFO-99




Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1327
WysłanyWysłany: Sob Sty 10, 2015 23:16
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Dorotka - Zaimponowała mi pani niesamowitym poświęceniem i sercem które pani wkłada by uratować te małe bezbronne stworzonka.My hodowcy niejednokrotnie powinnśmy się uczyć od pani jak w takich przypadkach postępowac.Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego co tylko panią może w życiu spotkać.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Nie Sty 11, 2015 13:20
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Ojej,dziekuje pieknie:)
Niestety, nasze "wspaniale" wladze Krakowa nie robia w sprawie zwierzat nic- jestesmy tylko zdani na siebie , prawie wszystko robia fundacje i zwykli ludzie...Nikt poza nimi nie przejmuje sie ani kotami, ani golebiami, ani cala reszta. Wiec jak im nie pomoc?

Poza tym, mieszkamy w malo ludnej kamienicy, mamy podworko z niewielkim ogrodkiem, przylatuje do nas mnostwo ptaszkow, stado sikor, synogarlic, zieby, kwiczoly, kosy, dziecioly nawet ostatnio, mozna na chwile zapomniec, ze sie jest w tym szarym miescie:)

Wracajac do golabka- ZACZYNA SAMODZIELNIE JESC!!!!!!:):):):)Co prawda trafia w co dziesiate ziarno, ale jednak. Troche tez byl dzis nerwowy i krecil sie bardziej niz zwykle, ale dopiero pozniej zauwazylam, ze podlozylam pod niego gazete z nieboszczykiem Oleksym:P

Ufo- Pozdrawiam! Witku- to takze Twoj sukces:)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Nie Sty 11, 2015 16:47
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

golab ocenia czlowieka na podstawie "umaszczenia", powinnas miec jakis staly ubior, jakis fartuch? stary sweter (po pewnie nie raz pobrudzi), cos podobnego, przyzwyczaja sie do wygladu
nie lubia halasu, mocnego swiatla, sa przewrazliwione, czlowieka jak leb nap... :)) to tez nie lubi
wszystkie wskazowki dostalas, jak je wykorzystasz? zalezy od Twojej bystrosci, golebie maja rozne charaktery, ale na przyklad mam takiego (leczylem go), ze prawie nie moge wejsc do golebnika (szczegolnie w nocy), bo od razu skacze mi na ramie i kladzie sie spac
pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
jankes2




Dołączył: 12 Lut 2014
Posty: 240
WysłanyWysłany: Nie Sty 11, 2015 18:18
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

jeśli to paramiksowiroza(bo objawy które opisujesz wystepuja takze przy innych chorobach)to napiszę Ci tak,na paramiksowirozę nie ma leków organizm sam albo sobie z nią poradzi ,albo nie.Podstawowym elementem kuracji jest zadbac o nerki (leki niedrogie z apteki) dodatkowo aplikowac witaminę b-complex ,oraz jakis eelektrolit dla wzmocnienia organizmu.Skręty szyi mogą utrzymywac sie dosyc długo nawet do 2 miesiecy ,a są osobniki które w stresowych sytuacjach będą wskazywały całe zycie na przechorowanie tego paskuctwa
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Nie Sty 11, 2015 19:05
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Tak, przebywa sobie wlasnie w takich warunkach- z tym, ze trzymam go w nieduzej klatce, na tyle nieduzej, ze nie moze w niej latac, a co najwyzej zrobic kilka krokow. W sumie wole w klatce, bo mam go wtedy bardziej na oku, jest przykryty kocami, zeby mial ciemno, i faktycznie zawsze sie ubieram tak samo albo podobnie, bo wlasnie zeby nie pobrudzil, ale te zauwazylismy kiedys karmiac na podworku, ze musialy sie chwile "przestawic" na nasze letnie ubiory. Tak samo rozpoznawaly rudego kota ktory zawsze sie na nie zaczajal, a na czarno bialego, ktory mial je gdzies, nie reagowaly:)

Teraz nawet koty sie nim jakos szczegolnie nie interesuja. A golabek odzyl, bo przedtem dal sie potulniej brac w rece, a teraz szaleje:)Albo pewnie tez robie cos, conie do konca mu odpowiada:(
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Nie Sty 11, 2015 20:45
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

A golabek odzyl, bo przedtem dal sie potulniej brac w rece, a teraz szaleje:)Albo pewnie tez robie cos, conie do konca mu odpowiada:(

jedno i drugie, przedtem byl na pol sparalizowany, na pol oszolomiony z bolu, a te wychowane na wolnosci bardzo niechetnie daja sie brac na rece, nawet te ktore mam w golebniku, tez mam takie dzikusy, inne natomiast lgna do mnie

jak zwiekszyl aktywnosc, to zdrowieje, jak stoi tak jakby wygladal na sparalizowanego, to oprocz innych lekow okruszek wapnia + odrobina kwasku cytrynowego w kulce chleba, jak drzy i sie trzesie, to okruszek barbituranu i uspokajajacego
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Dorotka




Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 12
WysłanyWysłany: Pon Sty 12, 2015 7:55
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Niektore nasze podworkowe golabki wlasnie same przy karmieniu przylatuja, siadaja na rekach- wiadomo, Rynek jest w poblizu, wiec pewnie co nieco stamtad maja nawykow. No, ale akurat ten byl z bardziej plochych, nawet jak chcialam zlapac go chorego, to dobra chwile musialam sie nagonic, nie fruwal juz wtedy i generalnie siedzial bardzo osowialy, ale jak przychodzilo co do czego, to uciekal precz:)

a dzis np. spokojnie sobie chodzi po klatce w te i spowrotem, jak na razie nie wiruje (zawsze o tej godz. mnie wlasnie budzil tym tupaniem w kolko) Dziobie samodzielnie ziarna, nawe trafialnosc juz ma lepsza:) wow:)

Dziekuje sa wszystkie porady- w imieniu swoim i golabka!:) Bede sie odzywac jak postepuje leczenie:)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 246
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Pon Sty 19, 2015 1:01
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

jak sie miewa golabek?
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css