Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Sob Kwi 19, 2014 9:25 Zobacz posty bez odpowiedzi
Leczenie rzęsistka (żółtego guzka) w okresie lęgowym
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
flayer




Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 24
WysłanyWysłany: Sob Cze 02, 2007 18:35
PostTemat postu : Leczenie rzęsistka (żółtego guzka) w okresie lęgowym
Odpowiedz z cytatem

Witam
o co chodzi z tym że w okresie lęgowym nie można podawać metronizadolu (chyba chodzi o preparaty na bazie tego) w okresie lęgowym??
to jak leczyć gołębie z rzęsistka (żółtego guzka) kiedy karmią młode??
dawać im dużo skoku z cytryny??
czy GAMBAZIN wyleczy tą chorobe??
czy różowawa narośl na dziobie to obiaw rzęsistka??

sorry że tak dużo pytań ale gołębie zaczęły mi chorować ,myślałęm że to katar a to chyba żółty guzek.


Ps. Przepraszam kolege poniżej ,że się wciąłem przed niego
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Sob Cze 02, 2007 20:15
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

też dokładnie nie wiem dlaczego nie zalecają podawania tych leków w okresie lęgowym, być może chodzi o okres tuż przed złożeniem jaj, to proces podobny (chociaż inaczej się kończy) jak ciąża, prawie wszystko szkodzi

natomiast już po zniesieniu jaj można wg mnie podawać

tzw. żółty guzek u młodych - jeszcze tego nie widziałem szczerze mówiąc, mimo iż opisują go w literaturze, to pewnie jest stan ciężki, nieomal agonalny

często natomiast spotykam się z guzkami w przełyku (ale u swoich tylko dwa takie przypadki leczyłem, choroba miała przebieg bardzo gwałtowny, wieczorem wyglądały na zdrowe, rano miały mocno wysadzone szyje), wbrew opisom stwierdzającym że ta choroba należy do tzw. średnio groźnych, ja plasuję ją w czołówce, na III miejscu (po paramyksowirozie (I miejsce - coś strasznego, aż żal patrzeć) i salmonelli), często jest powikłana innymi chorobani, również opisywanymi jako mało groźne

jeżeli Kolega stwierdził u swoich gołębi żółty guzek (ale nie nazwę choroby, ale faktycznie taki objaw) to leczenie metronidazolem jest konieczne nawet u pisklaków

moja propozycja leczenia

ciężkie przypadki - metronidazol i dwie krople Enrobioflomox (w ugniecionej kulce z chleba), ja mam 50% metronidazol i daję go "na końcu noża" (nie mam tak czułej wagi i nie podam ile w mg, objętościowo wyjdzie jak 2-3 krople płynu) - raz dziennie rano i wieczorem sam metronidazol (tyle samo)

"średnie" przypadki - sam metronidazol j.w.

"niepewne" przypadki, gdy nie jestem pewny że to rzęsistek, a jakieś problemy z wolem mają - Sebidin (taki lek na gardło dla ludzi, grosze kosztuje w aptece) odłupany nożem kawałek wielkości dwóch kropli płynu, do dzioba, dezynfekuje wole, także dobry na zatrucie zepsutą paszą

dawki podaję dla dość dużych gołębi pocztowych, dla drobiazgu typu mewka polska itp. odpowiednio mniejsze

leczy się co najmniej kilka dni, pierwsza porcja leku uderzeniowa 1.5-2 razy większa

i lepiej nieco (zaznaczam nieco) przesadzić z ilością leku, niż dawać dawki nieskuteczne
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Sob Cze 02, 2007 20:17
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

różowa narośl to może (zaznaczam może) być krosta ospowa

jak masz dobrze wykarmione gołębie, to często ospa jest niezauważalna !!

mam gołębia który przeszedł ospę, ma 15 lat i jest bardzo odporny na choroby
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
flayer




Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 24
WysłanyWysłany: Nie Cze 03, 2007 8:15
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Sorry może mnie źle zrozumiałeś różowawa brodawka u podstawy dzioba
jest normalnie biała a zmieniła kolor na różowawy.
Tak w ogóle to moje wszystkie gołębie (oprucz młodych) mają dziwne objawy ,jeden ma szarą brodawke i śluz w dziobie (objawy kataru) inny miał objawy kataru ale mu zniknęły a głęboko w gardle (mniej więcej na końcu podniebienia) teraz ma jedną biąłą kropeczke (taki jakby wyprysk brdzo mały) u młodych chociaż nie szczepione nie zauważyłem żadnych objawów chociaż przebywają ze starymi.
jedyne co zauważyłem u bardzo młodych to to że ich odchody przypominają błoto.
mam jednego gołębia który ma te "wypryski" w gardle (nawet dużo) i ma żółty guzek (chyba) ale jest odizolowany i podaje mu czosnek (wypryski powoli znikają)

ospa??
zauważyłem ,że gołębie z różowymi naroślami (są chyba tylko dwa. Samce ,jeden ma ok 4 lata a drugi ok rok może więcej. U młodych nie zauważyłem objawów) mają w kącikach dziobów takie jakby narośle (nie wiem jak to opisać) ale nie są duże i nie rzucają się w oczy. A jeden ma w dziobie (tak jatby na policzku) czerwoną plamkę.
Czy to są objawy ospy jak tak to czym ją leczyć i w jaki sposób się mogły zarazić
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Nie Cze 03, 2007 10:51
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

to prawie na 100 procent nie ospa

brodawki są oznacznikiem zdrowia, jak są śnieżnobiałe to tak jak zdrowa cera u człowieka, ale często samczyki (nieco rzadziej samiczki) się biją, dziobią i szarpią za narośla okołodziobowe, można się pomylić, moje to czasami są aż pokrwawione! potem smutne bo pobite

żólte, częściej jednak białe kropki w przełyku to typowe objawy trichomonadozy (tzw. żółty guzek), podaj im jeszcze metronidazol, chorym pisklakom też, czosnek pomaga, ale może być trochę za słaby do samodzielnej kuracji

jak pisałem, choroba często jest wikłana przez inne choroby, dlatego nieleczona często powoduje śmierć ptaka
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
flayer




Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 24
WysłanyWysłany: Nie Cze 03, 2007 13:37
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

znaczy że rużowe brodawki to nie choroba.

a co do guzka myślisz że całe stado się zaraziło??
bo u młodych nic nie widać
a kuracja GAMBAKOKZIDem albo GAMBAZINem pomoże
(GAMBAZIN już mam i trzy dni już kuruje)

a może kurować je czosnkiem i zakwaszoną wodą (sokiem z cytryny 1/2 cytryny do litra wody) pomoże?

Tak w ogóle to GAMBAZIN jest antybiotykiem czy tylko przeparatem (nie wiem jak fachowo się nazywa lek który nie jest antybiotykiem) na cgoroby związane z gardłem ,drogami oddechowymi itp.?

Do jakiego wieku można szczepić gołębie bo mam młode ok 3 miesiące jeszcze nie szczepione (wykluły się chyba w kwietniu)
Jeszcze jedno
A ten SEBIDIN to taki dla ludzi na gradło?
i czy może być SEBIDIN PLUS?
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Nie Cze 03, 2007 17:04
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

nie znam preparatu Gambazin, nie wiem co to jest

Sebidin stosuje się na bóle gardła, to łagodny środek dezynfekcyjny, ponieważ w początkowych okresach choroby, lub przy jej łagodniejszej formie, rzesistek "działa" głównie w wolu, więc dezynfekcja wola pomaga, często wystarczy tylko tyle zrobić, gdy proces chorobowy rozwinie się i powikła innymi chorobami trzeba stosować mocniejsze środki

można dokładnie pokruszyć tabletkę i rozpuścić najpierw w szklance chłodnej, przegotowanej wody, a potem rozcieńczyć w 1 litrze takiej samej wody, bardzo opornie się rozpuszcza, można profilaktycznie dać całemu stadu
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
flayer




Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 24
WysłanyWysłany: Pon Cze 04, 2007 12:29
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

witam
kupiłem sebidin (kosztował ok 6 zł (troszke więcej))

sam zjadłem jedną tabletkę (nie najsmaczniejsza :D ) i w buzi rozpuszczała sie szybko więc w wodzie chyba też, chyba że to nie to kupiłem ale pisze na tym sebidin (zielone pudełko) i że jest bakterjobujcze i do ssania

Jeżeli chodzi o dawkowanie to
1 tabletka na litr wody??
a do dzioba ile?? (prosze o poruwnanie z jakimś ziarnem dla gołębi np. kawałek wielkości ziarna kukurydzy)
A ta dawka udeżająca to dać podwujną porcje leku pierwszego dnia kuracji tak??

witek17 duzo leków z apteki dajesz gołębiom (to nie jest stwierdzenie żeby ciebie obrazić).
I czy to dobry pomysł żeby gołębiom podawać leki dla ludzi??
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Wto Cze 05, 2007 19:32
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

to takie wrażenie że dużo leków daje, opisuje swoje doświadczenia z prawie 20 lat, dużo czasu poświęciłem przy książkach i gołębiach by zrozumieć o co chodzi w ich leczeniu

kupiłem kiedyś "na zapas" (dobry weterynarz jest daleko i rzadko do niego jeżdzę, mogę podać adres w Szczecinie, warto, to kobieta która zna się na rzeczy) preperat wspomagający kurację dróg oddechowych, olejek kreozotowy przeznaczony dla gołębi, spróbowałem osobiście ;-( porażający w smaku i zapachu, chyba tylko świadomy gołąb po studiach mógłby coś takiego przełknąć :-)), a "tabletki wykrztusne" o których wspominałem, mają ten sam składnik, ale w postaci soli sulfonowej, bez smaku i zapachu, jest pewna różnica w działaniu - olejek działa bardziej miejscowo, bo trudno się rozpuszcza w wodzie, gwajakosulfonian potasowy działa ogólnie, przez to może być użyty do leczenia układowego (czyli całego organizmu) salmonellozy i kolibakteriozy (czyli biegunek)

antybiotyki dla zwierząt trzeba stosować z większą dozą ostrożności niz te dla ludzi, dla przykładu antybiotyki dla świń, mogą mieć działanie rakotwórcze, ale w dłuższym okresie czasu (a świnia ma standardowo dość krótkie życie), gołąb może żyć ponad 20 lat

leki dla ludzi są lepiej oczyszczone, zbadane, a są to zazwyczaj te same leki co dla zwierząt

ktoś kto poważnie podchodzi do leczenia gołębi powinien pamiętać

1. objawy choroby u ptaków są inaczej wyrażone, one muszą latać i zdobywać pożywienie nawet gdy są chore, dlatego gdy ptak siedzi w kącie, nie pobiera pokarmu, nie lata, jest osowiały, oznacza ciężka chorobę

2. nie używamy "ciężkich" leków dla leczenia lżejszych chorób, starajmy się wspomóc leczenie kataru środkami typu "tabletki" wykrztuśne czy Sebidin albo czosnek

3. gdy jednak stan jest cięższy, nie wahajmy się użyć antybiotyku (a tu można się "przejechać", niewłaściwie rozpoznana choroba to niewłaściwy lek i brak jego skuteczności)

4. gdy ptaki są chore na choroby bakteryjne oraz pasożytnicze (typu trichomonadoza i kokcydioza), zabrania się podawania witamin, szczególnie z grupy B i kwasu foliowego, witamina C jest wskazana i można ją podawać, witaminy B i kwas foliowy są dopingiem dla bakterii, które rozmnażają się jak szalone i wtedy nawet stosowanie antybiotyków nie pomaga, zasada jest taka - zwalczamy chorobe i po wyleczeniu, w okresie rekonwalescencji, można podać łyżeczke maślanki na litr wody, tzw. "dobre bakterie" wyprodukują witaminy w jelitach i ochronią przed szkodliwymi bakteriami

5. często w ciężkich chorobach pomaga Pyralgin (ilość - jedno lub dwa ziarna sorgo), ptaki też mają gorączki !!

i uwaga ogólna, zanim zaczniecie hodować gołębie zastanówcie się jakie pobudki wami kierują, czy miłość do ptaków? czy "sportowe" ambicje?

można połączyć jedno z drugim, ważne by ambicje nie były klapkami na oczy

pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
flayer




Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 24
WysłanyWysłany: Sro Cze 06, 2007 13:12
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Dzięki
ale jeszcze jedna sprawa albo dwie
ile i jak podawać gołębiom ten Sebidin (czy moge dać jednemu gołębiowi 1/4 tabletki (ćwierś tabletki) jeżeli nie to jakiej wielkości kawałek odszczypać od tabletki prosze o porównanie z jakimś ziarnem grochem przenicą kukurydzą)?
jak długo leki dla gołębi po przygotowaniu są zdatne do spożycia (np. przygotowuje GAMBAZIN (wsypuje 5 gram na 2 litry i mieszam) i to lekarstwo stoi w gołębniku przez dzień->noc->dzień i czy po takim terminie czyli dwa dni gołębie się nim nie zatrują)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
witek17




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 207
Skąd: Police
WysłanyWysłany: Sro Cze 06, 2007 23:42
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Sebidin to jak jedno lub dwa ziarna sorga, albo małe ziarno słonecznika

nie znam Gambazinu - napisz jaki jest skład

z lekami róznie, zawsze podaje się w przegotowanej i wystudzonej wodzie, do wymytych do czysta poideł, generalnie trzeba się nieco na chemii znać, ale stawiałbym na maksymalnie od rana do wieczora, czyli tzw. 1 dzień, osłonięte od słońca, lepiej dwa razy rozpuścić w połowie podawanej ilości wody po 1/2 porcji dziennej leku

Sebidin nie wyleczy ciężkich przypadków, ale może pomóc, w początkowych stadiach problemów z wolem może wystarczyć

aha, niektórych leków nie wolno stosować równocześnie, nie ma ogólnej reguły, po prostu trzeba wiedzieć, tak jest właśnie z Sebidinem, po jego podaniu nie dajemy przez dwie godziny innych leków, Sebidin może osłabić ich skuteczność, po 2 godzinach można
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css