Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Pią Lis 16, 2018 23:02 Zobacz posty bez odpowiedzi
Gołębie na balkonie
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Nie Kwi 16, 2017 11:12
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Jaja leżały same może godzinę, potem wpadłam na pomysł, nie wiem dobry, czy zły, tak na intuicję - wyciągnęłam z poduszki trochę pierza, okryłam jaja, a od góry dałam małą żaróweczkę. Tak to wyglądało -



Na zdjęciu nie widać, ale żaróweczka była na pewnej wysokości (mogłam tam włożyć dłoń), nie tak blisko puchu, sprawdzałam ręką czy nie jest tam za gorąco, wyczytałam, że powinno być od 35 do 38 stopni, ale nie miałam czym zmierzyć... więc teraz znowu nie wiem czy nie było trochę za ciepło (chociaż wnioskując z miernika w ręce, sądzę, że upału tam nie było). Sterczałam tak do rana, samica wróciła około piątej, siedziała na parapecie, jeszcze lekko nieprzytomna, zdemontowałam cały ten sprzęt i zaraz wlazła do gniazda. Siedzi tam dalej, podjada karmę z pojemniczka, wodą popija i wygląda na całkiem zadowoloną z życia. Zauważyłam, że od dwóch dni zachowuje się trochę inaczej, ciągle grzebie dziobem dookoła jaj, przetacza je i się na nich wierci, czy to może znak, że "gołębionki" w drodze (o ile w ogóle się wyklują)?

Już im tam nic nie mieszam, koniec tych luksusów, bo jeszcze znowu coś schrzanię (byłam na siebie pieruńsko wściekła), najwyżej mogę trochę żarcia sypnąć, czy wody nalać.

A wygląda to wszystko tak -

https://www.youtube.com/watch?v=gM9TvS_wD04&feature=youtu.be
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
michał85n




Dołączył: 12 Lut 2017
Posty: 27
WysłanyWysłany: Nie Kwi 16, 2017 13:55
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Droga koleżanko widzę że miłość do gołębi wzrasta oby więcej takich ludzi.
A co do jajek to raczej nic złego sie nie stało,samica przekreca jajka by były równomiernie ogrzewane ,normalna sprawa.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Pon Kwi 17, 2017 10:35
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

dona13 napisał:
Jaja leżały same może godzinę, potem wpadłam na pomysł, nie wiem dobry, czy zły, tak na intuicję - wyciągnęłam z poduszki trochę pierza, okryłam jaja, a od góry dałam małą żaróweczkę. Tak to wyglądało -
Na zdjęciu nie widać, ale żaróweczka była na pewnej wysokości (mogłam tam włożyć dłoń), nie tak blisko puchu, sprawdzałam ręką czy nie jest tam za gorąco, wyczytałam, że powinno być od 35 do 38 stopni, ale nie miałam czym zmierzyć... więc teraz znowu nie wiem czy nie było trochę za ciepło (chociaż wnioskując z miernika w ręce, sądzę, że upału tam nie było). Sterczałam tak do rana, samica wróciła około piątej, siedziała na parapecie, jeszcze lekko nieprzytomna, zdemontowałam cały ten sprzęt i zaraz wlazła do gniazda. Siedzi tam dalej, podjada karmę z pojemniczka, wodą popija i wygląda na całkiem zadowoloną z życia. Zauważyłam, że od dwóch dni zachowuje się trochę inaczej, ciągle grzebie dziobem dookoła jaj, przetacza je i się na nich wierci, czy to może znak, że "gołębionki" w drodze (o ile w ogóle się wyklują)?
Brawa za pomysłowość:) Zdjęcie bezcenne.
Przepraszam ze te słowa ale trzeba powiedzieć prawdę/ i abym się mylił!!!/. Obawiam się , ze nic z tych zabiegów nie będzie. Bardzo długo nie było gołąbka na jajkach a tylko on jest w stanie "uzyskać" odpowiednią temperaturę aby życie w jajku nie zamarło. Za kilka dni okaże się czy prawda będzie brutalna.
Zabieg z żarówką i pierzem przedni jednak nie uzyskamy w ten sposób optymalnej temperatury. Gołąbek wysiadujący jajka obraca je ciągle aby temperatura były "równomierna" na całej powierzchni z dokładnością do 0,1 C.
Bardzo miły widok
Pozdrawiam

Już im tam nic nie mieszam, koniec tych luksusów, bo jeszcze znowu coś schrzanię (byłam na siebie pieruńsko wściekła), najwyżej mogę trochę żarcia sypnąć, czy wody nalać.

A wygląda to wszystko tak -

https://www.youtube.com/watch?v=gM9TvS_wD04&feature=youtu.be

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 18, 2017 14:01
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Są!!!! Dzisiaj się wykluły!! Udało się!!!
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Wto Kwi 18, 2017 18:46
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

dona13 napisał:
Są!!!! Dzisiaj się wykluły!! Udało się!!!

Brawo!!!!
Obawiałem się , że nic z tego nie będzie a okazały się twardzielami.

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
michał85n




Dołączył: 12 Lut 2017
Posty: 27
WysłanyWysłany: Wto Kwi 18, 2017 19:00
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Gratuluje.
Niebyło aż tak niskich temperatur by młode zamarły a żaróweczka dużo pomogła.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 18, 2017 19:33
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Upału tu u mnie nie było... jakieś 5 stopni ciepła, wiał wiatr "od Ukrainy" czyli zimny jak diabli i do tego lało. Więc w głowie miałam same czarne myśli. Ale teraz okazuje się, że niechcący dobrze zadziałałam, bo sprawdzając co chwilę temperaturę pierza, grzebałam w nim ręką i delikatnie przetaczałam te jaja żeby z każdej strony miały puch i żeby któreś nie miało zimniej, a drugie cieplej, chociaż nie miałam zielonego pojęcia, że gołębie robią podobnie.
Tak czy inaczej kamień mi z serca spadł, bo miałam straszne wyrzuty sumienia. A teraz są, śliczne małe kurczaczki i nawet prawie zdążyły na Wielkanoc :). Teraz czekam aż zamienią się w paskudne, ledwo opierzone ptaszyska i jak znam życie, będę się zamartwiać, czy na pewno zdrowe, czy nie zachorują, czy nie wypadną z tego gniazda itd. Normalnie jakbym chrzestną matką została :D .
Dzięki Wam za rady i dobre słowo, pewnie jeszcze będę tu zanudzać, bo ważna misja przede mną :D .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Wto Kwi 18, 2017 19:45
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

dona13 napisał:
Upału tu u mnie nie było... jakieś 5 stopni ciepła, wiał wiatr "od Ukrainy" czyli zimny jak diabli i do tego lało. Więc w głowie miałam same czarne myśli. Ale teraz okazuje się, że niechcący dobrze zadziałałam, bo sprawdzając co chwilę temperaturę pierza, delikatnie przekładałam te jaja żeby z każdej strony miały puch i żeby któreś nie miało zimniej, a drugie cieplej, chociaż nie miałam zielonego pojęcia, że gołębie robią podobnie.
Tak czy inaczej kamień mi z serca spadł, bo miałam straszne wyrzuty sumienia. A teraz są, śliczne małe kurczaczki i nawet prawie zdążyły na Wielkanoc :). Teraz czekam aż zamienią się w paskudne, ledwo opierzone ptaszyska i jak znam życie, będę się zamartwiać, czy na pewno zdrowe, czy nie zachorują, czy nie wypadną z tego gniazda itd. Normalnie jakbym chrzestną matką została :D .
Dzięki Wam za rady i dobre słowo, pewnie jeszcze będę tu zanudzać, bo ważna misja przede mną :D .

Jak się zostało Mamą Chrzęsną bliźniąt to "...to same ważne misja przed Tobą":)))

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 9:39
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj piszę informacyjnie (nie żebym się chwaliła :P ). Oba gołąbionki wyglądają na tak samo ładnie odżywione, rosną z dnia na dzień, otwierają oczyska i pomału zaczynają się przepoczwarzać, a państwo gołąbiowie podają im do jedzenia rozmoczone ziarenka.

Załącznik do obejrzenia :) -
https://www.youtube.com/watch?v=ZBz4L_V_ldM
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 12:15
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Super:)))
One nawet nie wyobrażały sobie aby restauracja była tak blisko sypialni...ha,ha.
Pozdrawiam.
A gdzie te ptoki mieszkają????

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 16:59
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

kslom napisał:
One nawet nie wyobrażały sobie aby restauracja była tak blisko sypialni...ha,ha.

No cóż, u mnie najlepsze apartamenty, sypialnia z restauracją pod samym dziobem i nawet wstawać z gniazda nie trzeba, spory taras widokowy, wiatr gniazdem nie targa, na głowę deszcz nie pada, słońce nie razi, może i niegłupio to sobie wymyśliły bestyjki :P . Ale czasem się zastanawiam, czy jeszcze je skrzydła uniosą po takim obżarstwie, bo pojemność mają zadziwiającą, a słonecznik tylko sypnę, pięć minut nie minie, już znika.

kslom napisał:
A gdzie te ptoki mieszkają????

Państwo Gołąbiowie rezydują na parapecie w kuchni (dość szerokim, bo to stare budownictwo), wybrali sobie tą właśnie donicę, ale z posadzonego w niej wrzosu, zostały już tylko zgliszcza ;) . Zaraz obok okna jest ich ulubiona latarnia, na której na zmianę przesiadują.
Ale chyba najśmieszniejsze, że z przyzwyczajenia (u mnie zawsze jest jakiś psowaty w domu), zaczęłam na tych moich gołąbiowych gwizdać :lol: . Nawet mi się wydaje, że kiedy któryś siedzi na latarni i gwizdnę, to przekrzywia łepetynę i zerka, a potem zaraz przylatuje sprawdzić, jakie dania dzisiaj restauracja serwuje . :lol:

A i jeszcze, Pan Polo niezbyt lubi spoufalanie się i kiedy dosypuję żarcie do małego pojemniczka, ewakuuje się na chwilę na latarnię. Za to Pani Anielka jak najbardziej przyjaźnie na mnie zerka, nie wstaje kiedy moja ręka jest 3cm od jej dzioba, a raz nawet niechcący dotknęłam ją w ogon i nawet się nie nastroszyła :) .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 17:35
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

dona13 napisał:
kslom napisał:
One nawet nie wyobrażały sobie aby restauracja była tak blisko sypialni...ha,ha.

No cóż, u mnie najlepsze apartamenty, sypialnia z restauracją pod samym dziobem i nawet wstawać z gniazda nie trzeba, spory taras widokowy, wiatr gniazdem nie targa, na głowę deszcz nie pada, słońce nie razi, może i niegłupio to sobie wymyśliły bestyjki :P . Ale czasem się zastanawiam, czy jeszcze je skrzydła uniosą po takim obżarstwie, bo pojemność mają zadziwiającą, a słonecznik tylko sypnę, pięć minut nie minie, już znika.

kslom napisał:
A gdzie te ptoki mieszkają????

Państwo Gołąbiowie rezydują na parapecie w kuchni (dość szerokim, bo to stare budownictwo), wybrali sobie tą właśnie donicę, ale z posadzonego w niej wrzosu, zostały już tylko zgliszcza ;) . Zaraz obok okna jest ich ulubiona latarnia, na której na zmianę przesiadują.
Ale chyba najśmieszniejsze, że z przyzwyczajenia (u mnie zawsze jest jakiś psowaty w domu), zaczęłam na tych moich gołąbiowych gwizdać :lol: . Nawet mi się wydaje, że kiedy któryś siedzi na latarni i gwizdnę, to przekrzywia łepetynę i zerka, a potem zaraz przylatuje sprawdzić, jakie dania dzisiaj restauracja serwuje . :lol:

A i jeszcze, Pan Polo niezbyt lubi spoufalanie się i kiedy dosypuję żarcie do małego pojemniczka, ewakuuje się na chwilę na latarnię. Za to Pani Anielka jak najbardziej przyjaźnie na mnie zerka, nie wstaje kiedy moja ręka jest 3cm od jej dzioba, a raz nawet niechcący dotknęłam ją w ogon i nawet się nie nastroszyła :) .

Byłem chyba mało precyzyjny....chodziło mi bardziej o nazwę miejscowości gdzie takie cuda można zobaczyć:)))

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 17:36
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Aaa, no Dziki Wschód, a dokładniej Świdnik (ten od śmigłowców) ;) .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1402
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 17:45
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Przez przypadek znalazłem jeszcze jeden film ...z wcześniejszego okresu wysiadywania jajek. Zauważyłem, że gołębionki mają bardzo blisko na boisko aby podnieść sprawność fizyczną:)
Nazwy też ciekawe .....Aniela i Polo Gołąbiowie

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
dona13




Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 27
Skąd: Dziki Wschód ;]
WysłanyWysłany: Wto Kwi 25, 2017 17:52
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Tak, jak najbardziej - mogą wyrosnąć na młode "Orliki" :lol: .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css