Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Sro Kwi 24, 2019 20:25 Zobacz posty bez odpowiedzi
Drogi oddechowe
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
PawełD




Dołączył: 17 Maj 2012
Posty: 267
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 17:32
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Szanowni koledzy proszę poświecić kilkadziesiąt minut i uważnie wysłuchać, tego co mają do powiedzenia ludzie... doktorzy medycyny na tematy poruszające problematykę epidemii tzw. chorób nowotworowych. Co powoduje, że z każdym kolejnym rokiem na raka umiera coraz więcej ludzi? Dlaczego diagnozę traktujemy nadal jak wyrok pomimo, że każdego roku słyszymy o dziesiątkach "przełomów" w tzw. walce z rakiem? Jeżeli w taki sposób podchodzi się do leczenia człowieka, to jak jest z leczeniem zwierząt, a w naszym przypadku gołębi ? https://www.youtube.com/watch?v=kym5pL3ayxs&t=251s https://www.youtube.com/watch?v=oP3QH9K8J4k&t=1s https://www.youtube.com/watch?v=dkEpQXEfOrA


Ostatnio zmieniony przez PawełD dnia Nie Gru 30, 2018 21:46, w całości zmieniany 1 raz

_________________
„Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć”
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Hodowca082




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 905
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 17:42
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Wielki bracie Ja nie twierdze ze w twoim oddziele takich niema, którzy nie stosując żadnych leków i dopalaczy, dobrze sobie radzą. W moim też tacy są są jak i w każdym innym. Ja pisząc to opieram się na własnym doświadczeniu a układam już te klocki ponad 50 lat. Stwierdzam to z cała moja odpowiedzialnością gdyż eksperymentowałem już z wszystkim. Niema takiego hodowcy który utrzymuje się przez 14 lotów będąc przy tym na pudle który nie podaje nic . I wcale nie muszą to być antybiotyki lub dopalacze. Ten który tak twierdzi że jego gołębie lecą na karmie i wodzie jest kłamca . Dla hodowcy który ma trochę pojęcia i umie te skarby natury wykorzystać jest to możliwe, ale jeśli chodzi o dopingi tak zwane dopalacze. Zaś jeśli ptaki zostaną zainfekowane poważna chorobą to nie pomogą tu żadne herbatki. Ktoś powie przecież ja podaje tylko zioła nie stosuje żadnych chemicznych dopalaczy, a moje gołębie też dobrze lecą. Tak też można Przecież wystarczy podawać systematycznie i wiedzieć kiedy Świetą Bazylie która dotleni płuca . Do tego zaparzymy jeszcze cytryniec chiński i dostaniemy kopa jak po kofeinie. A jedno i drugie ziółko jest bezpieczne i nie zakazane .Przeprowadzałem wiele razy eksperymenty z ziołami dopasowując tak że ptaki podczas oblotu znikały na 30-40 minut. To wszystko jest możliwe i nie potrzeba chemi. Ale jeśli idzie o formę a nie o zdrowie. Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
PawełD




Dołączył: 17 Maj 2012
Posty: 267
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 18:01
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

wiarus napisał:
Większość z nas chorowała w przeszłości są nawet ludzie po bardzo ciężkich schorzeniach uprawiają nawet sporty co bez ingerencji lekarzy i tego zła jakim nazywasz medycynę konwencjonalną już dawno by nie żyli.Dlatego warto się pochylić nad egzystencją, gdyż żyjemy w świecie realnym.
Kolego Wiarusie, znam temat z autopsji ponieważ cztery lata wstecz medycy stwierdzili u mnie zapalenie płuc, wysoka gorączka, pozostawiono mnie w szpitalu. Spędziłem tam dwa tygodnie, zrobiono mi wszystkie badania i ku mojemu zdziwieniu zdiagnozowano guza złośliwego w jelicie grubym, na tzw. zgięciu wątrobowym. Przy wypisywaniu ze szpitala ordynator poinformował mnie bym problemu nie bagatelizował bo każdy dzień zwłoki działa na moją niekorzyść.To był dla mnie szok, bo przecież nie odczuwałem żadnych objawów , które by dawały symptomy choroby. Niewiedza w tym temacie strach i jakiś paraliż intelektualny spowodowały moje szybkie działanie i szybciutko udałem się na onkologię w celu usunięcia guzka i co za tym niejako z automatu zalecają poddałem się chemioterapii. To był koszmar, po pół rocznej chemioterapii/ wlewy dożylnie przez wenflon/ następny rok mój organizm był wykończony, miałem takie objawy, których nigdy wcześniej nie doświadczyłem, tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć. Na razie mi się udaje jakoś egzystować, lecz jak długo wie tylko Stwórca. Dlatego takie wiadomości jak na filmie, do którego podałem link na powyższym wpisie są nam potrzebne, bo to jest jakaś alternatywa w stosunku do tego niby leczenia, które nam serwuje współczesna ,,medycyna" . Pozdrawiam serdecznie

_________________
„Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć”
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
PawełD




Dołączył: 17 Maj 2012
Posty: 267
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 18:58
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Hodowca082 napisał:
Wielki bracie Ja nie twierdze ze w twoim oddziele takich niema, którzy nie stosując żadnych leków i dopalaczy, dobrze sobie radzą. W moim też tacy są są jak i w każdym innym. Ja pisząc to opieram się na własnym doświadczeniu a układam już te klocki ponad 50 lat. Stwierdzam to z cała moja odpowiedzialnością gdyż eksperymentowałem już z wszystkim. Niema takiego hodowcy który utrzymuje się przez 14 lotów będąc przy tym na pudle który nie podaje nic . I wcale nie muszą to być antybiotyki lub dopalacze. Ten który tak twierdzi że jego gołębie lecą na karmie i wodzie jest kłamca . Dla hodowcy który ma trochę pojęcia i umie te skarby natury wykorzystać jest to możliwe, ale jeśli chodzi o dopingi tak zwane dopalacze. Zaś jeśli ptaki zostaną zainfekowane poważna chorobą to nie pomogą tu żadne herbatki. Ktoś powie przecież ja podaje tylko zioła nie stosuje żadnych chemicznych dopalaczy, a moje gołębie też dobrze lecą. Tak też można Przecież wystarczy podawać systematycznie i wiedzieć kiedy Świetą Bazylie która dotleni płuca . Do tego zaparzymy jeszcze cytryniec chiński i dostaniemy kopa jak po kofeinie. A jedno i drugie ziółko jest bezpieczne i nie zakazane .Przeprowadzałem wiele razy eksperymenty z ziołami dopasowując tak że ptaki podczas oblotu znikały na 30-40 minut. To wszystko jest możliwe i nie potrzeba chemi. Ale jeśli idzie o formę a nie o zdrowie. Pozdrawiam
Odniosę się do Twojego wpisu Hodowco82, ponieważ przypisujesz mi tezy, których ja nigdy w swoich komentarzach nie kreśliłem. Cyt. ,, Ten który tak twierdzi że jego gołębie lecą na karmie i wodzie jest kłamca". Ja cały czas próbuje jak gdyby wyczulić/w żadnym wypadku nie narzucać/ tych którzy pytają, bo mają problemy ze swoim stadem, że tylko zdrowie naturalne gołębi liczy się w naszym hobby, by nasze ptaki mogły zdobywać nagrody, a my mieć z tego satysfakcję. Gołębie od młodego podtrzymywane przy ,,niby zdrowiu" lekarstwami nie będą lecieć, ani nie sprawdzą się w rozpłodzie. Ja również biorę odpowiedzialność za to co piszę, ponieważ gołębie hoduję od dziecka, a przeżyłem już ponad pół wieku i mam nadzieją że jeszcze trochę pociągnę... Hodowco082 widzę, że muszę jeszcze wyjaśnić, ja pisałem wcześniej, że podaję preparaty, ale tylko naturalne, bo jestem miłośnikiem przyrody i mam ogromny szacunek do Natury, bo to Natura, której Bóg pozwolił działać sprawiła, że również i my ludzie jesteśmy. Ignorancja ludzka i bezkrytyczna wiara w lekarzy i obecną przemysłową medycynę, będzie nas wszystkich drogo kosztować.

_________________
„Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć”
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3755
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 18:59
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Współczuje Ci ,jak powiedział mi kolega lekarz dzisiaj nie ma ludzi zdrowych co jedynie nie zdiagnozowani.To są choroby cywilizacji i wszystko się pogłębia i nie ma od tego odwrotu.Musiałoby się coś znaczącego wydarzyć by ludzie zrezygnowali z luksusów .Z tą naszą hodowlą jest podobnie.Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Hodowca082




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 905
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 20:08
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Ja nigdzie nie napisałem PawełD ze dotyczy to ciebie, jak również nie przypisuje ci żadnych tez. Ponieważ nigdzie nie pisałeś o karmie i wodzie. W mojej wypowiedzi pisze wyraźnie TEN KTÓRY TAK TWIERDZI Ja pisząc staram się w pewnym stopniu naświetlić sprawę, ze nie potrzeba wcale chemii aby dopingować gołębie. I jeśli już to należałoby odnieś się do zdań poniżej a nie jednego wyrwanego z kontekstu.

Stwierdzam to z cała moja odpowiedzialnością gdyż eksperymentowałem już z wszystkim. Niema takiego hodowcy który utrzymuje się przez 14 lotów będąc przy tym na pudle który nie podaje nic . I wcale nie muszą to być antybiotyki lub dopalacze. Ten który tak twierdzi że jego gołębie lecą na karmie i wodzie jest kłamca .

Jeśli ktoś ma o tym pojecie to z ziołami można robić cuda, twierdząc przy tym ze leci się naturalnie. Zresztą Kofeina to też zioło. A zakaz używania w sporcie został zniesiony w 2005 r. Oczywiście sa ustalone normy ale można. Ja tez jestem zwolennikiem środków naturalnych i wystrzegam się antybiotyków w hodowli. Ale gdybym napisał że lecę tylko naturalnie to bym kłamał . Gdyż lecąc wdowieństwem samoczynnie dopinguje gołębie i niema to nic wspólnego z naturą. Hodowli twojej i jej prowadzenia nie znam Wiec moja wypowiedz potraktuj jako wypowiedz ogólna nie personalna. Pozdrawiam i Zdrowia życzę
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ARTURO




Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 1377
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 20:28
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Hodowca082 napisał:
Ja nigdzie nie napisałem PawełD ze dotyczy to ciebie, jak również nie przypisuje ci żadnych tez. Ponieważ nigdzie nie pisałeś o karmie i wodzie. W mojej wypowiedzi pisze wyraźnie TEN KTÓRY TAK TWIERDZI Ja pisząc staram się w pewnym stopniu naświetlić sprawę, ze nie potrzeba wcale chemii aby dopingować gołębie. I jeśli już to należałoby odnieś się do zdań poniżej a nie jednego wyrwanego z kontekstu.

Stwierdzam to z cała moja odpowiedzialnością gdyż eksperymentowałem już z wszystkim. Niema takiego hodowcy który utrzymuje się przez 14 lotów będąc przy tym na pudle który nie podaje nic . I wcale nie muszą to być antybiotyki lub dopalacze. Ten który tak twierdzi że jego gołębie lecą na karmie i wodzie jest kłamca .

Jeśli ktoś ma o tym pojecie to z ziołami można robić cuda, twierdząc przy tym ze leci się naturalnie. Zresztą Kofeina to też zioło. A zakaz używania w sporcie został zniesiony w 2005 r. Oczywiście sa ustalone normy ale można. Ja tez jestem zwolennikiem środków naturalnych i wystrzegam się antybiotyków w hodowli. Ale gdybym napisał że lecę tylko naturalnie to bym kłamał . Gdyż lecąc wdowieństwem samoczynnie dopinguje gołębie i niema to nic wspólnego z naturą. Hodowli twojej i jej prowadzenia nie znam Wiec moja wypowiedz potraktuj jako wypowiedz ogólna nie personalna. Pozdrawiam i Zdrowia życzę


Szanowny Kolego pozwól ,ze odniose to tego tematu pod Twoim wpisem.
Ty twierdzisz, że bez chemii nie da sie latac, a Kolega Paweł, że tylko natura,
NAPISZĘ WAM TAK? I WSZYSTKIM ZABIERAJACYM GŁOS W TYM TEMACIE.
ŁĄCZNIE Z KOLEGĄ KRZYSZTOFEM Z TORUNIA- KTÓRY TWIERDZI ŻE SĄ NA FORUM PSYCHOLE.
KOLEDZY- jak jedna z wiodących firm produkujacych suplementy dla gołębi pisze, że produkt naturalny- a w jednym z wiodących produktów w składzie jest min. mrówczan, sodu, kwas mrówkowy- to gdzie oni tu widzą naturę?????? A ZAKŁADAM SIĘ O DOBRĄ FLACHĘ, ZE TO STOSUJECIE?
I nie wazne kto tu głos zabierał- to teraz proszę mądrego który mi wyjaśnij że ja nie blefuje?
Mało tego- podobno lek na raka jest dawno wynaleziony, tylko jest tak banalnie prosty skład, że firmy nie podejma się produkcji bo to za tanio wyjdzie.
Napiszę wprost to sa zielska po których deptamy.
To tak jak to pisze Paweł D, o naturze.
MYSLĘ, ŻE NA KONIEC ROKU NIE MAMY CO WYKŁADÓW WYGŁASZAĆ, TYLKO ŻYCZYĆ WSZYSTKIM ZDROWIA I POMYŚLNOŚCI WSZELKIEJ W 2019 ROKU.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Hodowca082




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 905
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 20:52
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Kolego Arturo Tu nie chodzi o wygłaszanie i udowadnianie kto ma racje. Dopóki rozmowa się toczy spokojnie a wymiana zdań jest na stopie koleżeńskiej bez obrażania innych jest wszystko ok. Po to jest to forum .Ja wcale nie twierdze ze bez chemii nie da się lotowac da się i to z dobrym skutkiem. Ja twierdze ze nie da się wszystkiego jeśli przyjdzie jakaś poważna choroba wyleczyć herbatką. Dziś w hodowli poczynając od systemów lotowych mało co jest już naturalne. Jeśli idzie o kwas mrówkowy to jako produkt do zakwaszania wody nie używam .
Pozdrawiam i również życzę dużo szczęścia w nadchodzącym 2019
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ARTURO




Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 1377
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 21:05
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Hodowca082 napisał:
Kolego Arturo Tu nie chodzi o wygłaszanie i udowadnianie kto ma racje. Dopóki rozmowa się toczy spokojnie a wymiana zdań jest na stopie koleżeńskiej bez obrażania innych jest wszystko ok. Po to jest to forum .Ja wcale nie twierdze ze bez chemii nie da się lotowac da się i to z dobrym skutkiem. Ja twierdze ze nie da się wszystkiego jeśli przyjdzie jakaś poważna choroba wyleczyć herbatką. Dziś w hodowli poczynając od systemów lotowych mało co jest już naturalne. Jeśli idzie o kwas mrówkowy to jako produkt do zakwaszania wody nie używam .
Pozdrawiam i również życzę dużo szczęścia w nadchodzącym 2019


Asertywne rozmowy zawsze maja sens.
Tylko proszę Was wszyscy nie ciagnijcie mnie za język odnosnie chemii.
A każdy zakwaszacz w swoim składzie ma tez kwas octowy- prywatnie to sobie zalewę dla sedzi zrobić, no i kwas fosforowy 75%- składnik napoi i fajny odrdzewiacz.
I KTOŚ TU MIAŁ KIEDYŚ DO MNIE PRETENSJE, ZE NIC NIE PISZE W TEMACIE HODOWLI?"
GDYBYM WALIŁ Z MOSTU TAK JAK TERAZ TO MUSIAŁBYM PO SĄDACH SIĘ WŁÓCZYĆ.
TAKŻE PRZEPRASZM ZA SZCZEROŚĆ, WOLĘ PARZYĆ POKRZYWĘ- CHOCIAŻ TROCHĘ KWASU MRÓWKOWEGO TAM WYSTEPUJE?
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wkic




Dołączył: 01 Cze 2013
Posty: 1421
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 21:39
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

PawelD podziekuj Bogu ze ci przydluzyl zycie.
Moj syn 33 lat dowiedzial sie w wrzesniu ze ma raka
a w kwietniu pozegnal sie z tym swiatem.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1465
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 21:43
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

NO I SKOŃCZYŁ SIE SPOKÓJ I ROZSĄDEK. BYŁO NAPRAWDĘ FAJNIE PRZEZ KILKA DNI. POJAWIŁ SIĘ TEN OD PRAWD WSZELAKICH ALE SOBIE TYLKO ZNANYCH.
Zapomina jednak o jednej. A brzmi ona następująco: nie życzę sobie abyś nazywał mnie kolegą bo daleko jest nam od siebie. Nie chodzi mi wcale o odległości pomiędzy Toruniem a Skarżyskiem. Nie miałem i nie mam przyjemności dyskusji z tobą. Zobaczymy wkrótce jak zrozumiane będą moje słowa.
Hodowco082
Sama mądrość płynie z Twoich słów. Zaobserwowałem, że zioła pomagają utrzymać pewien stan zdrowia który nazywam constans ale dotyczy to głównie gołębi tzw rozpłodowych które nie biorą udziału w lotach. Można pokusić się o stwierdzanie , ze ptaki zdrowe/wyleczone nie biorące udziału w lotach można utrzymać w zdrowiu tylko ziołami + szczepienia.
Inaczej wygląda sprawa z lotnikami. Sezon 2017 rozpocząłem z wielkimi nadziejami. Ptaki przebadane, wyniki badan wzorcowe . Zero tzw kuracji antybiotykami itp itd. Sielanka trwała do czwartego lotu gdzie gołębie wyraźnie opóźniły się. Badania i okazuję się że ptaki mam chore na jakieś tam dziadostwo. Antybiotyk 10 dni dodatkowo środki na tricho i kokci.
Nikt do dzisiaj nie był mi w stanie powiedzieć co się stało. Skąd ta nagła zmiana w zdrowiu. Weterynarz mówił coś o przebadaniu kilku szt a nie całego stad itd.
Sezon 2018 rozpocząłem inaczej. Bez badań tylko przeprowadzenie kuracji w ciemno . Na robaki, tricho , układ oddechowy i pokarmowy. Okazuje się , zę przeleciałem sezon bez problemów zdrowotnych i przerywania lotów z tego powodu. Oczywiście po każdym locie były podawane środki ziołowe o różnym działaniu.
Pojawia sie wiec pytanie. Czy warto robić badania przed sezonem? Czy 10% przebadanych gołębi jest wystarczającą ilością?
Moze nie badać przed sezonem a zrobić kuracje w ślepo?
A może wybrać trzecie rozwiązanie, wg mnie najbardziej trafne, czyli bez badań przed sezonem z kuracjami. Badanie przeprowadzać co 3-4 lot. Pomiędzy lotami stosować zioła na utrzymanie stada lotowego w zdrowiu.

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
PawełD




Dołączył: 17 Maj 2012
Posty: 267
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 22:04
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

wkic napisał:
PawelD podziekuj Bogu ze ci przydluzyl zycie.
Moj syn 33 lat dowiedzial sie w wrzesniu ze ma raka
a w kwietniu pozegnal sie z tym swiatem.
Wiesz co kolego, dziękuję Stwórcy bezustannie, ale gdybym kilka lat wstecz miał wiedzę, którą posiadam w chwili obecnej, nigdy nie zgodziłbym się na operację po prostu leczyłby się inaczej. Ja teraz znalazłem odpowiednich lekarzy, którym wierzę bo poznałem również ludzi, których oni wyleczyli bez ingerencji chirurgicznej i chemioterapii. Obejrzyj wszystkie 3 filmy z mojego powyższego wpisu, są godne polecenia.

_________________
„Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć”
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3755
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 22:04
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Jak najbardziej warto badać chociażby po to by ich nie szpikować niepotrzebnie lekami ,a muszę Ci powiedzieć że niektóre patogeny mają oporność na niektóre antybiotyki.Antybiotyk powinno się podawać tylko wtedy kiedy jest niezbędny ,podawany na ślepo nieraz pogarsza sytuacje.Natomiast antybiotyki 4 w jednym gdzie jest kilka grup są najgorsze i zniszczą Ci cały system immunologiczny ptaków,a wtedy ciągle będą chorowały .Powiem tak ptaki muszą w sezon lotowy wejść zdrowe ,nie znaczy to jednak że trzeba je szpikować bez przyczyny ,dlatego badamy ptaki.Nigdy moje ptaki nie miały kocydiozy czy robaków jaki sens więc je osłabiać chemią lub trucizną bo lek na robaki nią jest.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
ARTURO




Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 1377
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 22:09
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

kslom napisał:
NO I SKOŃCZYŁ SIE SPOKÓJ I ROZSĄDEK. BYŁO NAPRAWDĘ FAJNIE PRZEZ KILKA DNI. POJAWIŁ SIĘ TEN OD PRAWD WSZELAKICH ALE SOBIE TYLKO ZNANYCH.
Zapomina jednak o jednej. A brzmi ona następująco: nie życzę sobie abyś nazywał mnie kolegą bo daleko jest nam od siebie. Nie chodzi mi wcale o odległości pomiędzy Toruniem a Skarżyskiem. Nie miałem i nie mam przyjemności dyskusji z tobą. Zobaczymy wkrótce jak zrozumiane będą moje słowa.
Hodowco082
Sama mądrość płynie z Twoich słów. Zaobserwowałem, że zioła pomagają utrzymać pewien stan zdrowia który nazywam constans ale dotyczy to głównie gołębi tzw rozpłodowych które nie biorą udziału w lotach. Można pokusić się o stwierdzanie , ze ptaki zdrowe/wyleczone nie biorące udziału w lotach można utrzymać w zdrowiu tylko ziołami + szczepienia.
Inaczej wygląda sprawa z lotnikami. Sezon 2017 rozpocząłem z wielkimi nadziejami. Ptaki przebadane, wyniki badan wzorcowe . Zero tzw kuracji antybiotykami itp itd. Sielanka trwała do czwartego lotu gdzie gołębie wyraźnie opóźniły się. Badania i okazuję się że ptaki mam chore na jakieś tam dziadostwo. Antybiotyk 10 dni dodatkowo środki na tricho i kokci.
Nikt do dzisiaj nie był mi w stanie powiedzieć co się stało. Skąd ta nagła zmiana w zdrowiu. Weterynarz mówił coś o przebadaniu kilku szt a nie całego stad itd.
Sezon 2018 rozpocząłem inaczej. Bez badań tylko przeprowadzenie kuracji w ciemno . Na robaki, tricho , układ oddechowy i pokarmowy. Okazuje się , zę przeleciałem sezon bez problemów zdrowotnych i przerywania lotów z tego powodu. Oczywiście po każdym locie były podawane środki ziołowe o różnym działaniu.
Pojawia sie wiec pytanie. Czy warto robić badania przed sezonem? Czy 10% przebadanych gołębi jest wystarczającą ilością?
Moze nie badać przed sezonem a zrobić kuracje w ślepo?
A może wybrać trzecie rozwiązanie, wg mnie najbardziej trafne, czyli bez badań przed sezonem z kuracjami. Badanie przeprowadzać co 3-4 lot. Pomiędzy lotami stosować zioła na utrzymanie stada lotowego w zdrowiu.

Napisze Ci tak komisarzu Sł.. - HALSKI twoja znajomość geografii jest równa zeru.
Albo informatorzy sa do bani.
Jak dzieci, jak dzieci.
I skończ ten cyrk bo na koniec roku nie wypada błazenady odpier...ć.
Tylko się dziwię, że się wstydzisz swoich słów?
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
kslom




Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 1465
Skąd: Toruń
WysłanyWysłany: Nie Gru 30, 2018 22:16
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Przyjacielu
Jedno jest pwne na 100% i bezdyskusyjne. Ptaki w sezon muszą wejść w zdrowiu. Kwestia dyskusyjną jest jak to zrobić.
Dzisiaj oglądałem film z T Borkowskim który był zrobiony w czasie wystawy w Zielonej Górze / zapewne znasz go/. Sam wirtuoz weterynarii wspomina o kuracjach. Mówi o tym , zę 10 % stada to nie do końca jest przekonywujący miernik.
Stosowanie środków 4 czy 16 w 1 jest najgorszym rozwiązaniem.

_________________
Szybuj i wracaj szybko
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css