Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Sob Gru 14, 2019 13:15 Zobacz posty bez odpowiedzi
Z MOJEGO WIELOLETNIEGO DOŚWIADCZENIA.
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Ryszard Tosnowiec




Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 1031
Skąd: Bogatynia
WysłanyWysłany: Sro Paź 30, 2019 15:54
PostTemat postu : Z MOJEGO WIELOLETNIEGO DOŚWIADCZENIA.
Odpowiedz z cytatem

Z MOJEGO WIELOLETNIEGO DOŚWIADCZENIA.

Chciałbym się z Wami drodzy czytelnicy, podzielić moimi hodowlanymi doświadczeniami jakich nabyłem przez 70-siąt lat hodowli gołębi. Osiągnąłem w tym czasie wiele sukcesów, ale i porażek jak w każdym sporcie.Szczególnie w Naszym sporcie, sukcesów może dostąpić jedynie hodowca, który ma bogatą wiedzę ze wszystkich dziedzin biologii.
GOŁĘBNIKI-WYPOSAŻENIE.

Jaki gołębnik? Z mojego doświadczenia, w tym z wielu wizyt mogę stanowczo potwierdzić, że gołębie dobrze wracają do różnych typów gołębników. Jest obojętne czy to gołębnik na strychu czy też w ogrodzie. Również gołębnik otoczony dookoła wysokimi budynkami czy też na otwartej przestrzeni. Super drogi czy gospodarczym sumptem zbudowany jest bez znaczenia. O wiele częściej zwykły, prosty z nieheblowanych desek jest ze swoim mikroklimatem lepszy.Istota dobrego, zdrowego gołębnika tkwi w tym by był suchy i dobrze wentylowany. Oczywiście nie może być przepełniony. Ile pomieszczeń i jakich rozmiarów jest bez znaczenia decyduje tutaj zasobność portfela. Młode gołębie powinny mieć swój gołębnik. Dezynfekcja gołębników dwa razy w roku przed i po sezonie-sprzątanie codziennie lub przed dezynfekcją.
ILOŚĆ HODOWANYCH GOŁĘBI.

Hodować należy jedynie taką ilość,której możemy poświęcić swój wolny czas i na jaką pozwalają nam warunki finansowe i zaplecze hodowlane.. Nie ma nic gorszego jak przepełnione gołębniki. Musimy znać każdego gołębia i jego indywidualne cechy-mentalność. Znać jego reakcję na gniazdo, na młódki, swoją gołębicę,zachowanie przed lotem i po, umiejętność bronienia swojego gniazda i inne niuanse. Najwięcej jednak zależy od daru obserwacji, wręcz talentu hodowcy. Jedynie ten hodowca,który zna indywidualne cechy swoich gołębi ma szanse na wieloletnie sukcesy. Moim zdaniem 60-siąt gołębi lotowych plus 5 par w rozpłodzie jest optymalną ilością dla jednego hodowcy. Do tego musi z zaangażowaniem pielęgnować stado i przebywać w czasie sezonu lotowego jak najwięcej wśród swoich ulubieńców ma to bowiem zasadniczy wpływ na końcowy sukces.
PIELĘGNACJA GOŁĘBI.

Opiekować się gołębiami trzeba cały rok nie tylko w czasie lotów,kiedy przynoszą nam radość.Dlatego najważniejsze dla każdego zawodnika jest utrzymanie jego zdrowia przez wszystkie cztery pory.W minionych latach kiedy przy transporcie każdy hodowca miał swój kosz i gdy w czasie transportu były osobno karmione i pojone nie dochodziło do kontaktu z innymi gołębiami, było to zdrowsze Dzisiaj przy transporcie z często przepełnionymi koszami i z jeszcze przepełnionych gołębników choroby się wykładniczo mnożą przy styku chorych osobników ze zdrowymi.Dlatego jest obowiązkiem prewencyjnie szczepić gołębie przed lotami.Odrobaczenie,wymaz z wola na obecność Trichomonadozy,okresowe szczepienie czyli uodpornienie na Samonelozę,Ospę,Paramyksowiriozę oraz Mykoplazmozę oraz kont. z lek.weterynarii to obowiązek(przyp.tłumacza R.T.w ‘Hodowcy’ są drukowane porady j.w.).Ludowa mądrość a często przedawkowanie leków jest bardziej szkodliwa niż pomoc .Polecam podawanie naturalnych środków roślinnych jak;czosnek,cebula,herbaty i inne.Pod dostatkiem musi być świeży gryt.Jako dodatek mają do dyspozycji także mineralia i witaminy.Tylko nieodpowiedzialny hodowca twierdzi,że gołąb sam sobie poradzi.Właśnie odwrotnie nie poradzi sobie i takich też możemy oczekiwać wyników.Dzisiaj jest bardzo silna konkurencja spowodowana biegiem ku przyszłości ,zwiększonej, czasem wręcz profesjonalnej opiece.Z każdym rokiem poziom się zwiększa czego dowodem jest skrócenie czasu trwania konkursu.Antybiotyki podawać należy tylko wg wskazań lekarza weterynarii.Nic nie szkodzi tak bardzo jak bezsensowne podawanie antybiotyków.
KARMIENIE.

Ilość i skład karmy reguluję wg pory roku i sytuacji hodowlano-lotowej.W sezonie lotowym składu karmy nie zmieniam (właśnie zmiana jakości karmy jest przyczyną zachorowań).Od września do połowy marca gołębie karmię tylko 1 raz dziennie.W skład karmy wchodzi 70% jęczmień,15%pszenica,10% kukurydza,5%słonecznik,rzepak,łuskany owies.Oleiste nasiona zwłaszcza w okresie pierzenia…
W okresie jesienno-zimowym stosuję również codzienne obloty,kąpiel 1 raz w tygodniu jak najbardziej wskazana.Skład karmy lotowej jest cały sezon taki sam tj. 40% jęczmień,25% kukurydza,10% groch,wyka,peluszka a pozostałe 5% to drobne nasiona oleiste.Po locie podaję do cel ryż i słonecznik.Moją nadrzędną zasadą jest oszczędne karmienie tzn.by zawsze miały ochotę na posiłek.Z wielu lat praktyki wynika,że im bardziej mają ochotę do jedzenia (nie są przekarmione) tym mają większą ochotę do latania i tym lepszy będzie wynik lotowy.Radość z życia i ciągłego podfruwania jest wypadkową właściwego karmienia.Na bieżąco podaję gryt,węgiel drzewny z solą jodowaną i mineraliami.
ŁĄCZENIE W PARY.

Paruję zawsze 15 marca.Około 3 tygodnie przed łączeniem rozdzielam wg płci.Gołębice przechodzą do osobnego pomieszczenia.Samczyki zostają w swoim gołębniku i otwieram im cele lęgowe .Stare otrzymują zawsze swoje ,młode samczyki muszą wywalczyć nowe.Do początku parowania każdy samczyk musi mieć zajętą celkę by nie dochodziło do bójek w czasie wysiadywania jajek.Już wiele lat praktykuję przaparowywanie gołębi po skończeniu sezonu lotowego.To robię dla par , które bym na wiosnę połączył razem. Tym sposobem oszczędzam dużo czasu i jest możliwość korekty.Pary,które dobrze dziedziczą własności powrotnolotowe zostawiam razem i na przyszły rok.Taka para to szczęście hodowcy tym bardziej ,że hoduję w pokrewieństwie.Przy łączeniu w pary wiek partnerów nie odgrywa żadnej roli i jestem o tym głęboko przekonany ,przy czym po roczniakach można się spodziewać szybszych młodych.W gruncie rzeczy stawiam na inteligencję hodowlanych gołębi.Tą cechę nie da się wytrenować ani u gołębi ani u ludzi.Ta własność jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie i nie u wszystkich jednostek.O ile taką cechę zauważę u gołębia muszę ją wykorzystać i utrwalić w następnych pokoleniach.Bardzo dużą rolę przy łączeniu w pary pokładam przy zaglądaniu do jamy dziobowej-szczelina podniebienna musi być zamknięta, prawie niewidoczna. Skrzydło samo w sobie nie jest jeszcze miarą, najpierw inteligencja ,witalność i energia.Barwa oczu rozpłodowców musi być w harmonii.Rozpłodowy gołąb wg mojego doświadczenia ,który ma oko bez blasku (korony słonecznej) jest do dalszej hodowli bezużyteczny.Dla zawodników lotowych barwa tęczówki nie gra roli.Jest to temat o tyle ciekawy,że dyskusję najczęściej podejmują dyletanci.Mogę jednak podpowiedzieć,że ci hodowcy,którzy mieli dobre wyniki,ale zaczęli patrzeć lupą w oczy,szybko zniknęli z list rankingowych i zaczynali wszystko od początku.Z reguły nie łączę dwóch gołębi z identycznymi wadami.Nie lubię samców zbyt zapalczywych,skłonnych do bójek,ci nigdy nie byli reprezentantami mojej hodowli.Barwa gołębia o niczym nie świadczy.Niemniej jednak czerwone gołębie mają bardziej delikatne upierzenie.
SEZON LOTOWY.

W sezonie lotowym trzeba poświęcić zawodnikom więcej czasu,przyjść do bliższego styku i zdobyć ich zaufanie.Uważnie obserwujemy pakę na oblocie i w swoim gołębniku.Jest to bardzo ważne przy typowaniu zawodników na lot.Daję priorytet gołębiom ,które intensywnie starają się o swoje gniazdo ,bronią go i niespuszczają z niego oka ani na chwilę.Ciągle coś tam poprawiają albo siedzą obok swojej samiczki i czekają na zmianę .Ta właściwość jest bardzo porządana. Nigdy nie miałem problemów,że musiałem przekładać jajka,gdy samiczka szła na lot. Kiedy wysyłam samiczkę na lot ,samczyk natychmiast siada na gniazdo czy to ma jajka czy młode.Wytrzyma siedzieć i trzy dni.W tym przypadku do celi podaję wodę i karmę .Mam i indywidualności,które potrafią wysiedzieć bez samiczki i tydzień! .Samczyki,które tej cechy nie mają selekcjonuję.W tym miejscu muszę dodać,że w gołębniku musi być dyscyplina a nie ? lużno błąkające się gołębice.Lotuję metodą gniazdową,ale używam wszystkich tricków,które zwiększają tęsknotę za rodzinnym gniazdem. Właśnie tutaj leży znastwo hodowcy rozpoznać charakter gołębia i jaka pozycja mu najlepiej pasuje z której najszybciej wraca do domu. To samo dotyczy metody wdowieństwa klasycznego,totalnego czy jego wariantów. Wszystko zależy od hodowcy ile może poświęcić czasu gołębiom i od zasobności portfela. Wszystkie te metody prowadzą do sukcesu,trzeba tylko poświęcić swój wolny czas na dbałość o zdrowie gołębi,jakość karmy i wszystkie dodatki o których piszę.
MŁÓDKI.

Zdrowe młódki zawsze siedzą w gnieżdie spokojnie o ile są najedzone.We wieku 24 dni są już dość samodzielne by odstawić od rodziców do oddzielnego,wcześniej przygotowanego gołębnika.W tym wieku się najlepiej nauczą samodzielnie jeść. Pierwsze dwa dni należy uważnie wieczorem patrzeć na ich powieki czy mrużą o ile tak to należy ich dziobki zanużyć w wodzie.-ugaszą swoje pragnienie. Dbamy o to by odstawione nie były bojażliwe,zdrowe z dobrze rozwiniętym upierzeniem. Tylko takie młódki są gwarancją przyszłych sukcesów. Osobniki ,które mają dużo puchu na głowie i skrzydłach są zazwyczaj dobrze upierzone. Młódki,które niedomagają natychmiast selekcjonuję bez względu na rodowód. Młódki karmię tą samą karmą co dorosłe z tym,że zwiększam udział kukurydzy i grochu. Młode gołąbki najchętniej zjadają duże ziarna. Priorytetem musi być,że młode pokolenie ma być naszą przyszłością zatem dbałość o ich kondycję jest zadaniem pierwszoplanowym.
DYSCYPLINA NA GOŁĘBNIKU.

Każdy hodowca ma na swoim gołębniku lub powinien mieć wypraktykowany i pewny system.Spokój i wzajemne zaufanie hodowcy i gołębi.Gołąb musi wyczuć,że nic mu nie grozi ze strony opiekuna,że codzienne czynności jak sprzątanie,karmienie i obloty są normalnością.Przy codziennym czyszczeniu gołębnika z odchodów poznamy zdrowie naszych pupili.O ile wszystko w porządku to odchody możemy zmiatać miotłą,gdy jest mokry i wodnisty musimy natychmiast reagować. Nie należy dopuszczać do zainfekowania całego stada. Kokcydie i Trichomonady są dzisiaj łatwo wyleczalne. Dobrze przy codziennym karmieniu, o ile to możliwe, w stałych porach kontrolować stan zdrowia ,gołębie szybko przyzwyczajają się do punktualności i wyczekują przyjścia hodowcy. Prawidłowy cykl w pielęgnacji gołębi -trening i karmienie- jest jedną z dróg do osiągnięcia wyznaczonego celu jakim jest sukces w zdrowiu i wyniku.
ZAKOŃCZENIE.

Chciałbym dodać byśmy nawzajem my hodowcy wymieniali się doświadczeniami.Nie egzystuje bowiem żadna tajemnica sukcesu do, której byśmy nie doszli. Tylko codzienna praca i tyle włożonego wysiłku na ile nas stać. To właśnie w tym sporcie jest najpiękniejsze. Niezwykła zdolność orientacji i fizyczne możliwości czynią z gołębia pocztowego unikalne stworzenie. Wyczyn lotowy,główny cel uszlachetniania gołębia jest ze swym charakterem najsłabszym ogniwem dziedzicznych właściwości,najsilniej zależnych na warunkach środowiska w jakich bytuje. W literaturze oznaczony jako zootechniczne a nie dosłownie jako genetyczne. Dobre warunki życia podnoszące ogólną kondycję są implikacją do dziedziczenia tych najlepszych z punktu widzenia hodowcy czynników, przede wszystkim powrotnolotności. Z drugiej zaś strony złe warunki środowiska zamazują różnice pomiędzy dobrym a miernym gołębiem. Warunki środowiska rzutują na jakość hodowli. Możliwości finansowe na zakup materiału hodowlanego, jakość wyżywienia,fachowość prowadzenia hodowli-oczytanie z dostępnej literatury,internetu. Każdy kto stawia sobie za cel być mistrzem musi zacząć od otoczenia w ,którym hoduje gołębie.Jeżeli posiadany klasowy materiał hodowlany nie spełnia naszych oczekiwań to poprawie otoczenia musi nastąpić wzrost wyników. Wszyscy dobrze wiemy ,że rokrocznie przez ręce hodowców przechodzą setki ,pełnych nadziei gołębi ,które w wyniku złej pielęgnacji przechodzą do outsiderów. Dobre warunki bytowe dla dobrych gołębi to tak jak sianie kwalifikowanego ziarna do żyznej gleby-dopiero żniwa przynoszą efekt naszej pracy.

Vladimir Vybiral-Kurovice,Czech Republik,tekst Jaroslav Novotny-Brno,tłumaczenie Ryszard Tosnowiec-

_________________
Wideofilmowanie i fotografowanie gołębi tel. 728 465 939

Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora Powrót do góry
wkic




Dołączył: 01 Cze 2013
Posty: 1514
WysłanyWysłany: Sro Paź 30, 2019 16:57
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Super.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Ryszard Tosnowiec




Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 1031
Skąd: Bogatynia
WysłanyWysłany: Nie Lis 03, 2019 14:13
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

filmik https://www.youtube.com/watch?v=qfPpOyM0bTw&feature=share&fbclid=IwAR1z1KkqPLIauGekTJi2fVySShcvSyVvCSETU2hDdJCRrOHmBS1giOj7j1U

_________________
Wideofilmowanie i fotografowanie gołębi tel. 728 465 939

Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css