Forum PZHGP
FAQ FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Użytkownicy Profil Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Zaloguj Zaloguj
Obecny czas to Sro Kwi 08, 2020 21:59 Zobacz posty bez odpowiedzi
Jednak 019 nie był najlepszy!
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
CałaPrawda




Dołączył: 29 Lis 2016
Posty: 326
WysłanyWysłany: Czw Sty 16, 2020 13:16
PostTemat postu : Jednak 019 nie był najlepszy!
Odpowiedz z cytatem

J. van der Veken z Retie sprowadził sobie na początku lat 70-tych gołębie od Louisa van Hove i jego brata Augusta. W 1974 sparował jednego z gołębi Van Loona od Augusta van Hove z samiczką ze starego gatunku Louisa. Wynikiem był „B 674” z 72 r., który pod nazwą „Olieman” powinien być, i jest znany na całym świecie. „Olieman” z 74 r. u J v d Vekena w „piśmie i słowie” 16 razy zdobył pierwszą nagrodę. W połowie lat 70-tych zmierzył się z „019” braci Janssen i pozostawił go w cieniu, co musiało zostać zazdrośnie uznane w Arendonk przez „małych braci”. „Olieman” był w tym czasie bezsprzecznie najlepszym gołębiem w regionie.

jak widać dobrze mieć w rozpłodzie gołębie ze szczepu Van Loon!

Pozdrawiam.

http://www.zlotygolab.pl/hodowcy_105_jos-van-der-veken---czy-lepszy-od-braci-janssen.html
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
CałaPrawda




Dołączył: 29 Lis 2016
Posty: 326
WysłanyWysłany: Czw Sty 16, 2020 17:12
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Koledzy proszę o wypowiedzi związane z tematem.

Jestem ciekaw czy mieliście wiedzę o tym fakcie, że 019 jednak nie był najlepszy, w dodatku w bezpośredniej rywalizacji!

Co więcej podoba mi się to zdanie: co musiało zostać zazdrośnie uznane w Arendonk przez „małych braci”

Wychodzi na to, że największych mistrzów również można pokonać i to jest piękne w tym sporcie!

Koledzy pamiętajcie rywalizacja tak ale nie ta chora powodująca nienawiść!

Powinniśmy się bardziej szanować chociażby dlatego, że mamy tą samą pasję i to nas łączy!
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Pawlo14




Dołączył: 08 Maj 2019
Posty: 90
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 3:02
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

CałaPrawda napisał .


Co więcej podoba mi się to zdanie: co musiało zostać zazdrośnie uznane w Arendonk przez „małych braci” reportaż nie kłamie dzięki za temat .
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
mirek2001




Dołączył: 28 Wrz 2014
Posty: 2596
Skąd: IP:37.47.1.65
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 12:17
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Jos Van der Veken - czy lepszy od braci Janssen? po pierwsze to tylko pytanie a nie twierdzenie , po drugie to artykuł reklamowy jakich wiele .

_________________
Pozdrawim Dobry lot Mirek ;)
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
CałaPrawda




Dołączył: 29 Lis 2016
Posty: 326
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 13:54
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

mirek2001 napisał:
Jos Van der Veken - czy lepszy od braci Janssen? po pierwsze to tylko pytanie a nie twierdzenie , po drugie to artykuł reklamowy jakich wiele .


Wydaje mi się, że tytuł powinien brzmieć inaczej, jednak mimo wszystko Olieman Josa Van der Veken-a był lepszy od 019 Braci Janssen.

I to jest fakt niepodważalny.

Może dlatego też, bracia Janssen wysłali w odwiedziny do Louisa Van Loona Alberta Vanderflaes który z Poppel wyjechał z koszem gołębi. „Kupił je dla braci Janssens”, powiedział Louis Van Loon, „Mam 100% pewność, chociaż nigdy więcej na ten temat nie padło żadne słowo.!
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Ryszard Tosnowiec




Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 1079
Skąd: Bogatynia
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 16:44
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Właśnie moje Żniwiarze mają tą linię w sobie a to za sprawą połączenia org. Vervoorta z samiczką Broeckx * Veken .

Vervoort posiadał również gołębie od Van de Vekena .

Więc nie jest tajemnicą , że ci najlepsi hodowcy ukrywają fakt zakupu gołębi u źródła ...by handlarze nie kopiowali ...

Dużo pisać jak i , która hodowla zaistniała na gołębiarskim firmamencie dzięki splotowi okoliczności .
A już napewno nie kupując dorosłe gołębie na giełdach , gdzie są sprzedawane odpady z hodowli - złudna i płonna nadzieja dochowania się czegokolwiek ... pozostanie kolorowy rodowód i retuszowana fotka .

_________________
Wideofilmowanie i fotografowanie gołębi tel. 728 465 939

Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora Powrót do góry
tedy




Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 341
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 22:03
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Kod:
i pozostawił go w cieniu
może powiesz więcej co to znaczy pozostawił go w cieniu? z tego co ja znalazłem to "019" był 20 x pierwszy więc jak to się ma do tych szesnastu jedynek i w jaki sposób się zmierzył Olieman i 019? co razem startowały? w Belgii mimo że miejscowości leżą obok siebie niekoniecznie hodowcy wkładają w jednym klubie to po pierwsze a po drugie to to że naprawdę wiarygodnych źródeł już nie ma, w chwili obecnej są to bardziej legendy niż fakty.

pozdrawiam DL
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wieslaw.puchalski




Dołączył: 13 Mar 2016
Posty: 635
WysłanyWysłany: Pią Sty 17, 2020 22:51
PostTemat postu : POROZMAWIAJMY
Odpowiedz z cytatem

Szanowni Koledzy.......Szanowny Kolega tedy napisał......naprawdę wiarygodnych żródeł już nie ma,w chwili obecnej są to bardziej legendy niż fakty.Uważam,że Kolega pisze prawdę.Szanowny Kolego Cała Prawda...nigdzie nie znalazłem słów braci Janssen,a sporo czytałem o tej znakomitej hodowli,by przyznali się do zakupu gołębi od Louisa van Loona,a Albert Van der Flaes miał z obydwu hodowli,i jego najlepszą parą rozpłodową była para Janssenów Vos De Bijter x Schone Voske,oba czerwono-nakrapiane.Uważam,że nie ma sensu się sprzeczać który lepszy,Olieman,czy 019,bo na łeb lotowo je bije Wunder von Brabant będący u Pana Puttmanna mający 50 pierwszych konkursów,i co......znowu będziemy się sprzeczać który lepszy rozpłodowiec.Wiem,że te ptaki to wspaniałe gołębie,i cieszyć się tylko można ze takie cuda przyrody udało się hodowcom wyhodować,ą my możemy cieszyć się ich widokiem i podziwiać.Nigdy nie zapomnę polskiej olimpiady z 1969 roku.Stałem jak zahipnotyzowany przed klatką niemieckiego niebieskiego ptaka własnośc Pana Lehmana,co miał 108 konkursów i ponad 42 tysiące kilometrów w skrzydełkach,a obok stała również niemiecka niebieska samiczka z 103 konkursami,i ponad 38 tysięcy zaliczone.(nazwiska własciciela niestety nie pamiętam)Mam tylko cichą nadzieję,że Szanowny Pan administrator nie usunie tego postu,choć dzisiaj usunął moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie posty..mój i hodowcy82,bo może uznać,że nie jest na temat,i........Spokojnej nocy życzę.Z szacunkiem i poważaniem Wiesław Puchalski z oddziału 0100 Ostrów Wielkopolski.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
CałaPrawda




Dołączył: 29 Lis 2016
Posty: 326
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 0:10
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

tedy napisał:
Kod:
i pozostawił go w cieniu
może powiesz więcej co to znaczy pozostawił go w cieniu? z tego co ja znalazłem to "019" był 20 x pierwszy więc jak to się ma do tych szesnastu jedynek i w jaki sposób się zmierzył Olieman i 019? co razem startowały? w Belgii mimo że miejscowości leżą obok siebie niekoniecznie hodowcy wkładają w jednym klubie to po pierwsze a po drugie to to że naprawdę wiarygodnych źródeł już nie ma, w chwili obecnej są to bardziej legendy niż fakty.

pozdrawiam DL


Kolego masz tu link do Historii Oliemanna i mam nadzieję, że ad schaerlaeckens jest dla Ciebie Wiarygodnym, źódlem.

Wyższość Oliemana nad 019 jest bezsprzeczna!

http://www.schaerlaeckens-logbook.nl/articles-english/english-old-articles/historic-pigeons/

I trochę tłumaczenia.

OLIEMAN ”
Najlepsze ptaki, jakie znałem, to tak zwany „Olieman” (co oznacza „Oilman”) będący własnością pana v d Vekena i „05” pana Vermeulena.
„Olieman” został nazwany, gdy wrócił z wyścigu z piórami pełnymi oleju. Urodził się w 1973 r., A najlepszy był w 1976 r. Pan v d Veken mieszkał zaledwie kilka kilometrów od Janssen Bros w Arendonk. Mieli wtedy swoje słynne 019. „019” był także najlepszy w upalne lato 1976 r.
„019” Wygrał jedną pierwszą nagrodę po drugiej, podobnie jak „Olieman” z tej samej stacji (Noyon). Pan V d Veken ścigał się jednak w innym klubie.
Gdyby ścigał się w tym samym klubie co jego sąsiedzi, słynna „019” Janssen Bros wygrałaby wiele… 2. nagród!
Dlaczego „Olieman” nigdy nie zdobył sławy, na którą zasłużył? Po prostu, że urodził się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu. Pan v d Veken był hodowcą, który nie lubił reklamy, a 019 był własnością Janssen Bros.
„Olieman” zdobył 14 pierwszych miejsc w największym konkursie Belgii (obszar Turnhout) z Noyon (235 kilometrów) i udało mu się wygrać 1. nagrodę 10 minut przed ponad 1.000 zawodników.
Początkowo pan v d Veken nie miał żadnych dzieci z „Oliemans”, ponieważ zbyt mocno siedział na swoich jajach, aby się połamały.
Aż inny sportowiec poradził mu, aby włożył piasek do miski gniazdowej, aby było miękkie podłoże, a potem wykluły się jaja.
Jednak żadne dziecko „Oliemana” nie mogło wygrać przyzwoitej nagrody, więc właściciel pomyślał, że jest biednym hodowcą.
Później okazało się, że dzieci Oliemana były biednymi rasami, ale ... były doskonałymi hodowcami. W słynnym na całym świecie „Fieneke” z Flor Vervoort jest jego krew, jak u wielu innych znanych kierowców tamtych czasów.

Jan napisał ad schaerlaeckens gdyby Oliemann latał razem z 019 w klubie to 019 zamiast 111 miałby same 2222!


Ostatnio zmieniony przez CałaPrawda dnia Sob Sty 18, 2020 0:36, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
CałaPrawda




Dołączył: 29 Lis 2016
Posty: 326
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 0:26
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Historyczne gołębie
Hodowcy czasem zastanawiają się, które gołębie były najlepsze w historii. Ten temat jest również częściej niż przedmiotem w prasie do gołębi.
Wielokrotnie zadawane mi jest to samo pytanie, ale potem nie reaguję. Dlaczego nie?
To jest delikatne. I dlaczego jest delikatny? Jest kilka powodów:

Czy możesz porównać wyniki osiągnięte w przeszłości z wynikami z ostatnich dni? Co mam na myśli
powiedz: Czy konkurencja w dawnych czasach była tak silna jak teraz? Weź słynną „45” z Catrijsse. Jego wyniki (zarówno wyścigowe, jak i hodowlane) były naprawdę rewelacyjne. Ale co, gdyby ten ptak urodził się kilkadziesiąt lat później i ścigałby się z innym pokoleniem gołębi? Czy wyniki byłyby równie dobre? Nikt nie może powiedzieć.

Ponadto średnia jakość ptaków w jednym obszarze bez wątpienia różni się od drugiego. Weź asy narodowe w Holandii. Wysokie ceny są za nie płacone, ale ogólnie wiadomo, że takie ptaki w większości przypadków można spotkać na obszarach o niskiej konkurencji. W kilku obszarach absolutnie niemożliwe jest posiadanie narodowego asa tylko dlatego, że konkurencja jest zbyt silna. W poprzednim artykule wspomniałem o narodowym Orleanie w Holandii w 2001 roku. Pan S wygrał 1 prowincję przeciwko 6.000 ptaków. W pobliskim klubie nie wygrałby nagrody w ciągu pierwszych 10 w tym samym wyścigu, co widać na karcie wyników NATIONAL. Jak dziwne może się to wydawać, zdobycie 1. nagrody przeciwko 6000 ptaków może być gorszym wynikiem niż zdobycie 3. nagrody przeciwko powiedzmy 200 gołębiom. Wszystko zależy od siły konkurencji. Ale jest coś więcej. Na przykład jest całkiem możliwe, że na przykład w Szkocji hodowca ma najlepszego gołębia na świecie. Jednak nigdy nie uzyska uznania, na jakie zasługuje z tego prostego powodu, że jest ptakiem szkockim, a nie belgijskim czy holenderskim.

PRZYKŁAD
Pamiętam zwycięzcę z prowincji belgijskiej. Został sprzedany jak większość prowincjonalnych zwycięzców. Jednak w rejonie Steenbergen w Holandii wygrałby tylko późną nagrodę.
Chodzi o to, że nasz sport różni się od innych.
Miłośnicy mieszkający w odległości wielu kilometrów mogą spotkać się tylko na duże odległości, ponieważ na średnim dystansie ścigają się w różnych zawodach.
Jako rowerzysta możesz rywalizować z innym rowerzystą, nawet jeśli mieszka on po drugiej stronie świata. To samo dotyczy boksera, bilarda, sportowca, pływaka i tenisa
warstwa i tak dalej.
Hodowcy gołębi nie ma w takiej sytuacji. Zawodnik na średnim dystansie na zachodzie Belgii nie może ścigać się z mistrzem na wschodzie. Gdyby mógł, może być upokorzony przez swojego przeciwnika, podczas gdy może być nie do pokonania na swoim obszarze.
Wielokrotnie zdarza się, że hodowca, który wygrywa pierwszą nagrodę w swoim klubie, jest bity przez 10 lub więcej ptaków od innego hodowcy w wyścigu prowincjonalnym, w którym spotykają się ich ptaki.
Jeśli chodzi o najlepsze ptaki, które znam osobiście, mam jednak opinię.

„OLIEMAN”
Najlepsze ptaki, jakie znałem, to tak zwany „Olieman” (co oznacza „Oilman”) będący własnością pana v d Vekena i „05” pana Vermeulena.
„Olieman” został nazwany, gdy wrócił z wyścigu z piórami pełnymi oleju. Urodził się w 1973 r., A najlepszy był w 1976 r. Pan v d Veken mieszkał zaledwie kilka kilometrów od Janssen Bros w Arendonk. Mieli wtedy swoje słynne 019. „019” był także najlepszy w upalne lato 1976 r.
„019” Wygrał jedną pierwszą nagrodę po drugiej, podobnie jak „Olieman” z tej samej stacji (Noyon). Pan V d Veken ścigał się jednak w innym klubie.
Gdyby ścigał się w tym samym klubie co jego sąsiedzi, słynna „019” Janssen Bros wygrałaby wiele… 2. nagród!
Dlaczego „Olieman” nigdy nie zdobył sławy, na którą zasłużył? Po prostu, że urodził się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu. Pan v d Veken był hodowcą, który nie lubił reklamy, a 019 był własnością Janssen Bros.
„Olieman” zdobył 14 pierwszych miejsc w największym konkursie Belgii (obszar Turnhout) z Noyon (235 kilometrów) i udało mu się wygrać 1. nagrodę 10 minut przed ponad 1.000 zawodników.
Początkowo pan v d Veken nie miał żadnych dzieci z „Oliemans”, ponieważ zbyt mocno siedział na swoich jajach, aby się połamały.
Aż inny sportowiec poradził mu, aby włożył piasek do miski gniazdowej, aby było miękkie podłoże, a potem wykluły się jaja.
Jednak żadne dziecko „Oliemana” nie mogło wygrać przyzwoitej nagrody, więc właściciel pomyślał, że jest biednym hodowcą.
Później okazało się, że dzieci Oliemana były biednymi rasami, ale ... były doskonałymi hodowcami. W słynnym na całym świecie „Fieneke” z Flor Vervoort jest jego krew, jak u wielu innych znanych kierowców tamtych czasów.



Pan Jos van der Veken, prowadzący „Olieman” jednego z najlepszych kierowców w historii.


„05”
Innym latającym cudem, który osobiście znałem, było to, co powiedziałem „05” z Vermeulen. Był człowiekiem z pieniędzmi, który kupował dobre ptaki gdziekolwiek mógł i kiedykolwiek mógł. To, co zrobił, to połączenie najdroższych kogutów z najdroższymi kurami, najlepszymi przeciwko najlepszym, przynajmniej teoretycznie.
Następnie po roku 2 ptaki zostały gołębi. Ptaki, które dostał w prezencie, tworzyły parę. Vermeulen nigdy nie wiedział, dlaczego, ale trzymał dzieci z dala od tej pary, jednym z nich był „05” ptak, który był prawie nie do pokonania. Pamiętam, że pewnego dnia wygrał 3. nagrodę przeciwko ponad 600 ptakom, a hodowcy zareagowali „patrz, również 05 to tylko gołąb i może zawieść”.
Aby znaleźć dobrą pokrewną kurę na '05', Vermeulen udał się do Klaka i Janssen Bros.
Pokazał Klakowi swoje „05” i zapytał go, czy mógłby dla niego kury.
Reakcja Klaka brzmiała: „Nie mam kury, która byłaby wystarczająco dobra dla takiego koguta. Następnie Vermeulen poszedł do Janssen Brothers i zadał to samo pytanie.
Adriaan, najlepszy koneser braci, spojrzał uważnie na ptaka, a potem potrząsnął głową i powiedział: „My sami nawet nie mamy takiego koguta, nie mówiąc już o kurze, z którą można by się połączyć”.
„Nie wiemy nic o gołębiach”, mówią ludzie i pisarze.
Ale są wyjątki, jak się wydaje, takie jak Klak i Adriaan Janssen.
Cudzoziemcy mogli oczekiwać nazw innych ptaków, ale sława i jakość to dwie różne rzeczy w naszym sporcie.
Zarówno „Olieman”, jak i „05” to historia, ale ostatnio moją uwagę przykuł kolejny rewelacyjny ptak, który wciąż żyje, ale już jest legendą, ponieważ miał ogromny wpływ na duże odległości w Belgii.
Nazywa się „Klein Geschelpt 13”, właściciel Robert Dobbelaere i syn Chris.

PAN DOBBELAERE
Tak wiele słyszałem o wynikach Dobbelaere z dużej odległości, że pojechałem tam, pomimo przejechania około 400 kilometrów. W drodze do jego domu odkryłem, że mieszkał w Mekce na duże odległości.
W pobliżu rodzinnego miasta Dobbelaere widziałem wszędzie drogowskazy, na których nazwy miast, w których żyli lub nadal żyją najwięksi mistrzowie wszechczasów.
Miłośnicy tacy jak Delbar, Vereecke, Desmet, Bostijn, Stichelbout, Vanbruane, Descamps van Hasten, Catrijsse, De Vriendt, Desmet Matthijs, Carteus, Huysentruyt, Decroix i tak dalej.
To potomkowie ich ptaków i innych miejscowych stworzyli nowoczesnego ptaka dalekiego zasięgu.
Również Jan Aarden, Holender, dostał gołębie, które rozsławiły jego imię na całym świecie wkrótce po drugiej wojnie światowej.
Dobbelaere nie jest świetnym gadułą, ale do tego ma syna Chrisa i… gołębie. Rozmawiają o wynikach tak wybitnie, że Dobbelaere był człowiekiem, który w ostatnich latach został pokonany w dowolnym wyścigu długodystansowym.
Podam podsumowanie ich występów, większość z nich na poziomie krajowym. „Krajowy” odnosi się do całej Belgii (kraj gołębi numer jeden), prowincji Flandrii, znanej na całym świecie ze swoich długodystansowych ulotek.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Hodowca082




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 1000
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 13:34
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

A jakie to ma znaczenie który był lepszy. Te ptaki to dziś legenda ich świetność czas zdobywania konk to prawie pół wieku temu . Dziś liczą się ptaki które potrafią wygrywać tu i teraz .Są nowe linie nowe programy ambitni hodowcy i dziś nie wiadomo czy te ptaki byłyby na arenie krajowej.A udowadnianie kto ma racje czegoś co było 45 lat wstecz jest już historią . Przez ten okres prawie pół wieku wielu tworzyło mity i legendy wokół tych ptaków które później opisywali poeci niejednokrotnie opierając się na zasłyszanych wypowiedziach. Te ptaki w owych czasach były jednymi z najlepszych ale jakie to ma dziś znaczenie który był lepszy . Dziś już niema nawet pióra po tych asach a krwi płynącej w żyłach ich potomków jest tyle jak sików
nasiusianych dziecka podczas kąpieli do wanny wody.
Ci mądrzejsi i bardziej sprytni będą jeszcze długo przenosili na papier asy tego sportu i mamili mało kumatych czystymi liniami po których dawno już pozostały wspomnienia i nostalgia. Nie powiem że takie tematy są złe i nie potrzebne oczywiście że są potrzebne ale udowadnianie dziś który był lepszy to niema już żadnego znaczenia . Obaj byli wspaniałymi lotnikami tamtych czasów i niech tak pozostanie. Pozdrawiam
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3977
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 16:03
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Do czego komu jest potrzebna ta wiedza?
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Robert0112




Dołączył: 13 Gru 2019
Posty: 4
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 17:08
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Jest wielu dobrych hodowców na całym swiecie którzy mają lepsze gołębie od tych ,, wielkich'' mistrzów ale oni nie ulegają temu całemu marketingowe i ich właśnie szanuje
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wieslaw.puchalski




Dołączył: 13 Mar 2016
Posty: 635
WysłanyWysłany: Sob Sty 18, 2020 21:38
PostTemat postu : HISTORIA
Odpowiedz z cytatem

Szanowni Koledzy......uważam,ze choć w malutkim zarysie warto znać historie gołębi pocztowych, nazwiska pierwszych hodowców,początki wyczynowych gołębi,nawet te dwa wieki wstecz,choć nieraz z prawdą niewiele to ma wspólnego.Powstają legendy,tworzy się historia,jednak warto choć drobnostkę z tego okresu wiedzieć.Tak uważam.Pozdrawiam serdecznie i życzę Kolegom Hodowcom z Ostrowa super zabawy do białego rana w Bankietowej.Z szacunkiem i poważaniem Wiesław Puchalski z oddziału 0100 Ostrów Wielkopolski.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
wiarus




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 3977
WysłanyWysłany: Nie Sty 19, 2020 5:53
PostTemat postu : 
Odpowiedz z cytatem

Szanowny Wiesławie tę historię każdy zna ,lecz ktoś próbuje ją wypaczyć po latach. 019 znany jest nie tyle z wspaniałych wyników jakie osiągał w swojej karierze lecz z jego siły dziedziczenia.Wielu hodowców na tej linii zbudowało swoją hodowlę chociażby nasi hodowcy Koledzy Wiosna i Kolega Paweł Mędrysa zdobywają tytuły mistrzowskie potomkami ,,019" Jansenów .Jest wiele wspaniałych ptaków i wszelkie porównania ich w rywalizacji
korespondencyjnej nie mają najmniejszego sensu ,bo być może w bezpośredniej rywalizacji ptak ten nie błyszczał by.Wszystko zależy od wielu czynników i to że dany ptak robił wspaniałe wyniki w jednym oddziele wcale nie jest pewnikiem że tak samo wygrywałby w innym .Dlatego uważam tę informacje za niepotrzebną
.DL
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:    
Zobacz poprzedni temat Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

Skocz do:   

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


Powered by phpBB © 2001, 2006 phpBB Group
style : saphir :: valid : xhtml css