Ustaw jako startową
23 listopada 2014
Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych

» Aktualności
» Forum

» Historia
» Statut
» Zarząd
» Sędziowie
» Adresy oddziałów
» HGP

» Regulaminy
» Wsp. geograficzne
» Druki PZHGP
» Upoważnienia
» Komunikaty
» Wyniki

» Galeria
» Linki
» TopLista
» Kontakt

System Zgłaszania Gołębi Przybłąkanych

OSTATNIO ZGŁOSZONE:

PL-0164-13-1953
PL-0197-12-4870
PL-8-12-65434
PL-0356-10-805
PL-0288-13-3331
PL-0175-13-10583
PL-0440-14-8711
PL-0408-06-4882
PL-05-14-6658
PL-0293-11-5352


ZOBACZ WIĘCEJ NA www.pzhgp.pl/szgp

FCI
Znana i groźna: ospa gołębi
2006-07-14 - ZG PZHGP

Ta wirusowa choroba najczęściej jest opisywana jako pojawiająca się w ciepłej porze roku, zwłaszcza po lotach z zachodniej części Europy. Czasy się jednak zmieniają i ospę u gołębi można spotkać też dość często nawet w chłodnych miesiącach, takich jak marzec lub listopad. W tym roku, mimo, że pogoda nas nie rozpieszcza i całe lato ma być chłodne, na pewno też pojawi się w wielu gołębnikach. Choroba nie jest w Polsce poważnym problemem w hodowli gołębi pocztowych, ale gdy pojawi się w gołębniku może zepsuć sezon lotowy i spowodować gorsze wyniki lotowe także w przyszłych latach. Jest to spowodowane tym, że gołębi z widocznymi zmianami nie można lotować, gdyż stanowią
źródło zakażenia dla innych gołębi, a gorsze wyniki w następnych latach są efektem nieodwracalnych zmian, jakie wirus może spowodować w narządach wewnętrznych.

Geneza zachorowań
Wirusy wywołujące ospę gołębi należą do rodzaju Avipoxvirus rodziny Poxviridae i oprócz gołębi mogą wywoływać chorobę również u innych gatunków ptaków udomowionych i dzikich. Nie są chorobotwórcze dla ssaków, ani człowieka. Są bardzo oporne na warunki środowiska, takie jak promieniowanie słoneczne, wysuszenie i niską temperaturę. W takim środowisku wytrzymują miesiącami a nawet latami. Zakażone, a nieodkażone kosze transportowe, kabiny, klatki i gołębniki mogą być „przechowalnią” wirusów przez długi czas. W warunkach naturalnych wirusy są przenoszone bezpośrednio z ptaka na ptaka, pośrednio przez zakażoną wodę i karmę oraz owady krwiopijne – kleszcze, komary. Zakażenie następuje najczęściej przez skórę, błony śluzowe głowy, rzadziej przez układ oddechowy. Mimo, że ospa kojarzy się głównie ze zmianami chorobowymi na skórze i błonach śluzowych, wirusy wnikają do narządów wewnętrznych, zwłaszcza wątroby i szpiku kostnego, gdzie intensywnie się namnażają. Stąd, drogą krwi są roznoszone po całym organizmie gołębia. Okres wylęgania choroby wynosi od 3 do 12 dni. Na ospę chorują najczęściej gołębie młode, ale w przypadku zakażeń większej ilości gołębi w stadzie, wirusy uzjadliwiają się i mogą przełamać odporność nawet u dorosłych, kilkuletnich gołębi. Przechorowanie ospy daje odporność na całe życie.

Trzy rodzaje choroby
U gołębi można wyróżnić trzy postacie kliniczne ospy: skórną, śluzówkową i dyfteroidalną.
Postać skórna – charakterystycznym objawem są guzki ospowe pojawiające się na nieopierzonej skórze głowy, brzucha i nóg. Guzki te są barwy jasnoszarej do brązowej, najpierw o gładkiej powierzchni, później kalafiorowate, wreszcie pokryte strupem. Wielkości od ziarna prosa do ziarna grochu. U dorosłych gołębi pojawiają się głównie na powiekach, w kącikach dzioba i na woskówkach. U młódków także w okolicy pępka i steku.
Postać śluzówkowa – objawia się guzkami wystającymi ponad błonę śluzową jamy dziobowo-gardłowej. Guzki te są barwy żółtawej, wielkości pestek ogórka o gładkiej powierzchni, mocno przytwierdzone do podłoża. Zwykle są mylone z guzkami powstającymi przy trychomonadozie, tzw. żółtym guzkiem.
Postać dyfteroidalna – pojawiają się szaro-żółte naloty na błonach śluzowych jamy dziobowo-gardłowej, nosowej i błonach spojówkowych oczu. Naloty te mają skłonność do rozrastania się, utrudniając pobieranie pokarmu i oddychanie. Tworząc się w okolicy oka powodują zapalenie spojówki i rogówki, a dalej proces zapalny obejmuje całą gałkę oczną. Ta postać choroby bardzo często kończy się śmiercią lub zupełną utratą wartości użytkowej gołębia. Zwykle u gołębi występuje postać skórna lub śluzówkowa o przebiegu łagodnym. Zmiany na skórze i błonach śluzowych, nawet dość znacznych rozmiarów, po 2–3 tygodniach goją się bez śladu. W przeważającej ilości takich przypadków gołębie czują się dobrze i nie wymagają leczenia, a usuwanie krost ospowych jest błędem w sztuce. Dużo więcej kłopotów w leczeniu sprawia postać dyfteroidalna. Przy wystąpieniu rozległych zmian w jamie dziobowo-gardłowej stan gołębi szybko się pogarsza i wymaga leczenia miejscowego i ogólnego. Naloty utrudniające oddychanie oraz pobieranie wody i pokarmu, muszą być usuwane chirurgicznie, często wielokrotnie.

Leczenie, dokarmianie i dezynfekcja
Zmiany ospowe oraz miejsca po ich usunięciu należy smarować roztworem pyoktaniny, jod-gliceryny, oriseptem lub maścią z antybiotykiem – Oxycort, Atecortin. Szczególną uwagę należy zwrócić na zmiany ospowe w okolicy oczu. Nawet niewielkie należy zawczasu smarować Atecortinem lub zakraplać oczy Dicortineff, Mibalin, Sulfacetamid. Zmian tych nie wolno lekceważyć, gdyż szybko obejmują całą gałkę oczną doprowadzając do jej zniszczenia. W swojej praktyce spotykałem już przypadki, gdy podejmowana próba usunięcia nalotów z powiek kończyła się wyjęciem z oczodołu zniszczonego oka.
Leczenie ogólne antybiotykami nie likwiduje przyczyny choroby, ale ma na celu zapobiegać powikłaniom bakteryjnym w przebiegu ospy. Stosowane są antybiotyki o szerokim spektrum działania np. tetracyklina lub amoksycylina. W leczeniu wspomagającym należy uwzględnić podawanie preparatów witaminowych zawierających duże dawki witaminy A i C oraz preparatów immunostymulujących. Gołębie cierpiące na postać dyfteroidalną, które nie przyjmują pokarmu ani wody należy leczyć indywidualnie. Oprócz usuwania i smarowania zmian, należy podawać osłonowo antybiotyki – podskórnie, domięśniowo lub sondą do wola. Również w iniekcji podajemy immunostymulator Baypamun, Lydium K, czy Inmodulen. Bardzo ważne jest dokarmianie chorych gołębi. Bardzo dobrym i łatwym sposobem jest podawanie sondą do wola żółtka jaja kurzego dwa razy dziennie. Przyrząd do podawania pokarmu, wody lub leków do wola robimy ze strzykawki o pojemności 20 cm³ i kawałka wężyka z wlewnika do kroplówki o długości ok. 12 cm. W trakcie choroby i po jej zakończeniu konieczne jest przeprowadzenie dokładnej dezynfekcji – 2% soda kaustyczna, Jodosol K, Virkon lub inne preparaty o działaniu wirusobójczym.

Jak unikać
Podstawowym zabiegiem profilaktycznym jest szczepienie gołębi. W Polsce obecnie są zarejestrowane dwie szczepionki przeciw ospie, krajowa Poxvac K i zachodnia Nobilis Pigeon Pox. Szczepionka jest tania, ale bardziej pracochłonne jest szczepienie. Przeprowadza się je metodą skaryfikacji. Technicznie wygląda to w ten sposób, że po wyrwaniu kilku piór na udzie lub piersi w odsłonięte brodawki piór wciera się pędzelkiem szczepionkę. W miejscu wtarcia szczepionki po kilku dniach pojawia się odczyn zapalny, który ustępuje po około 14 dniach i w tym samym czasie pojawia się odporność. Oczywiście, by powstała odporność na odpowiednim poziomie nie należy szczepić ptaków w złej kondycji, chorych opadniętych przez pasożyty zewnętrzne jak i wewnętrzne. Szczepienie daje odporność na okres około jednego roku. W praktyce przyjęło się jednak, chyba przez analogię do tego, że przechorowanie ospy daje odporność na całe życie, że szczepimy gołębie jeden raz. Gołębie można szczepić w wieku powyżej piątego tygodnia życia. Zwykle przeprowadza się je jednocześnie ze szczepieniem przeciw paramyxowirozie w 10–12 tygodniu życia młódków lub inaczej licząc na 6–4 tygodni przed sezonem lotów gołębi młodych. Szczepienie gołębi przeciw ospie jest jeszcze dość często zaniedbywane przez hodowców, a warto je uwzględnić w programie profilaktycznym, gdyż jej przechorowanie z reguły kończy karierę nawet bardzo dobrych lotników. Jak już wspomniałem, wirusy ospy namnażając się wewnątrz organizmu powodują nieodwracalne zmiany zwyrodnieniowe tych narządów. Uszkadzają także mięsień sercowy, co nie pozwala na osiąganie dobrych wyników lotowych. Na koniec jeszcze o atypowej postaci ospy, która występuje bardzo rzadko, w postaci tzw. krwawych guzów. Guzy te są kuliste, wielkości i barwy czarnej porzeczki, umiejscowione na grzbiecie lub skrzydłach. Pojawiają się u jednego lub kilku gołębi w gołębniku, najczęściej młodych – rocznych lub dwulatków. Gołębie te nie wykazują żadnych zmian w zachowaniu, czy kondycji, ale hodowca, który się z tym wcześniej nie spotkał często pochopnie je likwiduje, bojąc się, że zarażą inne. Guzy te bez leczenia giną po 2–3 tygodniach nie pozostawiając śladu, natomiast próby ich wcześniejszego usunięcia kończą się z reguły silnym krwawieniem.


Nowa dolegliwość – „Choroba skrzydeł”

Tak potocznie nazywa się obecnie dość częste przypadki niedowładu skrzydła. Problemy ze skrzydłami u gołębi były zawsze, ale dotyczyły stanów pourazowych lub zakaźnych zapaleń stawów spowodowanych przez różne drobnoustroje, głównie przez salmonelle.

Jakie objawy
Od kilku lat pojawiają się innego typu problemy, które zauważamy przy powrocie gołębi z lotu lub treningu. Gołąb wraca z lotu, często nawet w konkursie, ale po wejściu do gołębnika ma już poważne trudności z podfrunięciem do celi lub na siodełko. Skrzydło jest odstawione od tułowia, a przy próbie poruszania nim wydaje się, że gołąb odczuwa ból, który uniemożliwia lot. Po kilku dniach skrzydło jest już trzymane prawidłowo, częściowo wraca możliwość latania, ale są to przefrunięcia na niewielkie odległości, a w pracy skrzydeł widać wyraźnie, że jedno z nich wykonuje niepełne ruchy. Najczęściej objawy te dotyczą prawego skrzydła. Omacywaniem nie stwierdza się żadnych zmian w kościach, stawach, czy mięśniach. Również zdjęcia rentgenowskie nie wyjaśniają przyczyny, gdyż nie widać na nich zmian chorobowych. Apetyt jest zwykle zmniejszony i gołębie są lżejsze od normalnie latających. Przyczyna, czy przyczyny takich niedowładów nie są wyjaśnione. Wysuwane są różne hipotezy mające wyjaśnić tę sytuację, ale żadna z nich nie wyjaśnia sprawy jednoznacznie. Wydaje się, że schorzenie ma podłoże wieloprzyczynowe.

Ewentualne przyczyny
Dla przykładu wymienię kilka ważniejszych przyczyn mogących odgrywać rolę w omawianym schorzeniu.
Mikrourazy. Obciążenie układu ruchu jest coraz większe. Oprócz lotów gołębie są wywożone w ciągu tygodnia na dodatkowe treningi. Zbyt szybkie obciążenie po przerwie zimowej, zbyt duże wymagania powodują mikrourazy, które sumując się doprowadzają do dysfunkcji skrzydła.
Zakwaszenie mięśni. Może doprowadzić do bolesności mięśni, ale jest zjawiskiem ustępującym i nawet po ciężkim locie stosunkowo szybko mija.
Zakażenia bakteryjne. W pierwszym odruchu hodowcy podejrzewają salmonellozę. Po takim skojarzeniu gołębie, u których wystąpił niedowład skrzydła, są często uśmiercane, bo hodowca boi się rozszerzenia choroby. Zapomina się wtedy, że zakażenia stawu salmonellami, bądź innymi bakteriami, powodują wyraźny odczyn zapalny w postaci
bolesnego, gorącego obrzęku. Badania bakteriologiczne stawów chorych skrzydeł są prawie w 100% ujemne.
Natomiast badania bakteriologiczne wymazów z jamy dziobowo-gardłowej bardzo często wykazują obecność gronkowców, paciorkowców lub Escherichia coli. Zakażenia salmonellami są obecnie dość rzadkie. W wielu wypadkach zastosowanie antybiotyków (według antybiogramu) w wypadku zakażenia podklinicznego gronkowcami powodowało ustąpienie objawów niedowładu skrzydła.
Żywieniowe. W celu podniesienia kondycji, odporności i wytrzymałości gołębi podaje się im wiele różnych preparatów, których działanie uboczne przy długim stosowaniu nie jest do końca poznane. Wspomnę tu tylko o często obecnie stosowanych różnych olejach. Istnieją doniesienia, że pasze z zawartością olejów stosowane w żywieniu kurcząt powodują zaburzenia w rozwoju chrząstek i kości. Również związki chemiczne stosowane w rafinacji olejów są bardzo niekorzystne dla zdrowia zwierząt i ludzi. Niedobory witamin A, D, E, C i selenu odgrywające poważną rolę w utrzymaniu prawidłowej funkcji układu ruchu.
Chemiczne. Podobnie jak czynniki żywieniowe również leki (parafarmaceutyki) i ich metabolity powodują zaburzenia w prawidłowym rozwoju i funkcjonowaniu chrząstek i kości. Przykładem mogą być sulfonamidy (leczenie kokcydiozy), tetracykliny i chinoliny (enrobiofloks, baytril) zdecydowanie nadużywane.

Co robić?
Tak wiele przyczyn może przyczynić się do wystąpienia zaburzeń w funkcjonowaniu skrzydeł. Dodatkowo większość z nich po połączeniu się z białkami (tkankami) organizmu uzyskuje właściwości immunogenne, czyli powoduje wytwarzanie przez układ odpornościowy przeciwciał skierowanych w tym wypadku przeciw własnym tkankom. W przypadku ciągłej/częstej obecności czynników autoimmunizujących, takich jak przewlekłe zakażenia bakteryjne, długotrwałe stosowane leków, dodatków żywieniowych prowadzi do atakowania tkanek tworzących staw i w konsekwencji prowadzących do ograniczenia jego sprawności. Tak w bardzo dużym uproszczeniu można opisać mechanizm powstawania schorzeń stawów o podłożu immunologicznym, które też są brane pod uwagę jako przyczyna wystąpienia dysfunkcji skrzydeł u gołębi. Leczenie jest bardzo trudne ze względu na nieznaną przyczynę choroby. Stosowanie antybiotyków bez badania bakteriologicznego i antybiogramu najczęściej mija się z celem. Natomiast celowe jest leczenie nawet całego stada w przypadku potwierdzenia laboratoryjnego zakażeń gronkowcami, paciorkowcami lub coli. Oczywiście według antybiogramu. By złagodzić objawy bólowe można podawać aspirynę w ilości 250–500 mg na
litr wody przez kilka dni (1/2–1 tabletki 500 mg). Dla odbudowy / wzmocnienia stawów Artrofleks 2 ml na 1 litr wody przez kilka / kilkanaście dni. Profilaktycznie lub leczniczo Traumeel S krople (lek homeopatyczny) 20–40 kropli na 1 litr wody lub indywidualnie 2 krople 2–3 razy dziennie do dzioba. Gołębie wykazujące silnie wyrażone objawy schorzenia należy leczyć indywidualnie stosując środki przeciwbólowe, przeciwzapalne i w razie potrzeby antybiotyki – strzykawką z sondą do wola lub w formie iniekcji podskórnych. W niektórych przypadkach już kilka iniekcji z Linco – spectinu (0,4 ml jednorazowo) daje bardzo pozytywne rezultaty. Gołębie w pełni odzyskują sprawność lotową, uczestnicząc w lotach zdobywają konkursy. Często jednak dolegliwość się powtarza, dlatego przed wkładaniem do kosza warto sprawdzić, czy ptak jest w pełni sprawny. Robimy to obserwując jego lot po wypuszczeniu z ręki.
PS. Zapewne będziemy jeszcze wracać do tematu tej choroby.

Andrzej Koralewski





<< powrót  


Dokumenty udostępniane na stornach pzhgp.pl w postaci plików PDF należy otwierać za pomocą programu ADOBE READER.

Program Adobe Reader w wersji dla Windows 2000/XP/2003/Vista można pobrać ze strony Instalki.pl . Wersje dla innych systemów operacyjnych są dostępne pod adresem Adobe.com oraz na większości płyt dołączanych do czasopism o tematyce komputerowej (np. Chip, Enter).
0112 FCI 14 PL 539 - nie wróci
    barkley / 1 odp.

Ludo Classens na zamianę lub M.T Pałka!!
    maaarek / 0 odp.

Sprzedam !!!
    Henryk96 / 0 odp.

golebie mlode 2015
    mati27 / 0 odp.

Mlode na Wg
    oster426 / 1 odp.

Sprzedam oryginalne gołebie do rozpłodu!
    Damian__2012 / 0 odp.

VideoLotnik z nowym adresem www
    videolotnik / 0 odp.

miejsca wypuszczania
    dakos1 / 11 odp.

Nowoczestna hodowla golebi
    Bogdan123 / 26 odp.

Szybkie gołębie.
    siwy7 / 12 odp.

Sprzedam przyczepę do transportu gołębi
    danroz1321 / 1 odp.

Pawelec i wg Koziegłówki 2014
    sylwek59 / 3 odp.

Oddział Szamotuly
    klicek / 9 odp.


Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych Zarząd Główny      ul. Dworcowa 5    43-180 Orzesze

tel./fax.: 32/723-12-90   E-mail: zg@pzhgp.pl     Konto: PKO BP O/Chorzów 51 1020 2368 0000 2202 0022 8270

Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów z niniejszej strony bez zgody redakcji serwisu zabronione !!!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.